Dozownik do 9x19

Moderatorzy: wierzba, P_iter

Nowy80
Posty: 4
Rejestracja: wtorek, 15 marca 2022, 13:32

Dozownik do 9x19

Post autor: Nowy80 »

Cześć

Mam matrycę młotkową i potrzebuję dozowanie do prochu D032 do 9x19 czyli mały margines błędu. Czy waga lee szalkowa kub taka z 20 gramowa z allegro i dozownik ala łyżeczka z łuski wystarczy? Nie interesują mnie duże ilości 50 szt na miesiąc.
Awatar użytkownika
Spyderco
Posty: 181
Rejestracja: czwartek, 14 lutego 2019, 22:14
Lokalizacja: znienacka

Re: Dozownik do 9x19

Post autor: Spyderco »

Mam wagę, chińczyka, poleconego tu na forum. Jak chce zrobić partie np. 12 lub 18 szt. do 38/357 to nie chce mi się w to angażować dozownika i sypię łyżeczka. Tak wiec da się, ale 50 szt już bym tak nie zrobił.
Nowy80
Posty: 4
Rejestracja: wtorek, 15 marca 2022, 13:32

Re: Dozownik do 9x19

Post autor: Nowy80 »

Dzięki. A jaki to chińczyk polecony na forum?
likker_runner
Posty: 1500
Rejestracja: środa, 15 czerwca 2016, 10:07

Re: Dozownik do 9x19

Post autor: likker_runner »

Do małych ilości łyżeczki są OK. Od siebie - polecam robić je z .32 ACP ew. .32 S&W Long (po stoczeniu kryzy pilnikiem w wiertarce). Do mniejszych objętości dobre są też .25 ACP (błąd na menisk jest tym mniejszy im mniejsza średnica), jakby była minimalnie za mała, można rozwiercić na wylot gniazdo spłonki i przylutować łuskę do pręta.

Warto wsadzić odwrotnie zużytą spłonkę, żeby proch nie wlatywał do starej spłonki - to wprowadza dodatkową niedokładność.

Dobrym patentem jest robienie trzonka z kwadratowego pręta mosiężnego (Castorama) ustawionego w romb, żeby proch osypywał się po trzonku. Idzie to tak polutować żeby nie mieć "półek" przy nabieraniu.

Przy pewnej dozie wprawy daje się regulować naważkę w małym zakresie dając wypukły menisk lub obtrząsając go.

Tak zrobione łyżeczki są dużo lepsze niż Lee, bo nie elektryzują się i dają lepsze osypywanie prochu po trzonku, jak również można je docinać na wymiar bez przekłamań związanych z wytłoczoną na trzonku objętością w ccm.
tomkoziol
Posty: 787
Rejestracja: środa, 05 grudnia 2012, 15:59
Lokalizacja: Majdan Królewski, podkarpacie

Re: Dozownik do 9x19

Post autor: tomkoziol »

Łyżeczkę z łusek bądź rurek mosiężnych łatwo zrobić ale i tak trzeba mieć dobrą wagę aby ją "wyskalować" dla posiadanego prochu no i okresowo sprawdzać naważki objętościowe.
Moim zdaniem lepiej zainwestować trochę więcej w sprzęt w miarę solidny.
Te przysłowiowe chińczyki są tanie ale ich dokładność to już loteria.
Mam kilka i prochu na nich raczej nie odważyłbym się ważyć choć do segregacji łusek, pocisków itp. mogą być.
Firmową elektroniczną wagę średniej klasy /Hornady, Lyman, RCBS/ w razie czego bez problemu odsprzedasz.
Ew. jakaś waga balansowa /np. używana/ - będzie dokładna ale niezbyt wygodna bo trzeba ją dobrze ustawić na stabilnym miejscu.
Pozdrawiam, Tomek
likker_runner
Posty: 1500
Rejestracja: środa, 15 czerwca 2016, 10:07

Re: Dozownik do 9x19

Post autor: likker_runner »

Są sposoby na sprawdzenie chińczyka. Można ważyć monety, ich wagi są podane. Zwykle udaje się z dokładnością do 0.01g - najlepiej mieć po kilka danego nominału i różne nominały. Dobrze jest sprawdzić liniowość - czy sumy się zgadzają.

Do weryfikacji łyżeczek / dozownika objętościowego jest też sposób w postaci ważenia 10 naważek. Chociaż to jest dobre raczej przy wagach 50g / 100g, o mniejszej dokładności.

Jedyne na co należy naprawdę uważać, to "odjechanie zera" - po zważeniu i wysypaniu prochu wracamy szalką na wagę i patrzymy czy trzyma tarę. Jeżeli nie, to pomiar jest do luftu, trzeba wytarować i powtórzyć ważenie. Po dojściu do wprawy w obserwacji "bezwładności" wagi odjechanie zera daje się zresztą czasem wychwycić jeżeli widzimy skok wagi, którego nie powinno być przy dosypywaniu.
Awatar użytkownika
Spyderco
Posty: 181
Rejestracja: czwartek, 14 lutego 2019, 22:14
Lokalizacja: znienacka

Re: Dozownik do 9x19

Post autor: Spyderco »

Nie ma co dorabiać teorii: 9ka Luger to pospolity nabój, czy nasypie 5.00 czy 5.05 lub 5.10, niewiele to zmieni… większość robi drabinkę co .20 i jest ok..
tomkoziol
Posty: 787
Rejestracja: środa, 05 grudnia 2012, 15:59
Lokalizacja: Majdan Królewski, podkarpacie

Re: Dozownik do 9x19

Post autor: tomkoziol »

Kolega Nowy80 napisał, że będzie robił "matrycą młotkową" - jak rozumiem to Lee Loader.
Czyli dokładność 0,1gr rzeczywiście i tak niewiele zmieni bo to nie amunicja do strzelania precyzyjnego byle nie balansować na granicy naważki maksymalnej dla danego prochu.
Co do wagi to bardziej chodziło mi o to, że na początku i tak trzeba sprawdzić pojemność łyżeczki - czy to własnej produkcji czy tej z kompletu.
Do tego trzeba jakąś wagę mieć, najlepiej "pewną". Ew. można się z kimś dogadać i wyskalować łyżeczkę na wadze pożyczonej.
Bolączką tanich chińczyków jest właśnie to "odjechanie zera" dlatego napisałem o loterii co do dokładności bo nawet dwa identyczne egzemplarze potrafią zachowywać się odmiennie.
Pozdrawiam, Tomek
Awatar użytkownika
matthius
Posty: 677
Rejestracja: niedziela, 13 września 2015, 17:08

Re: Dozownik do 9x19

Post autor: matthius »

Od kilku lat używam pomocniczo wagi WAOAW (max 50g, rozdzielczość 0.001g).
Zasilanie z dwóch akumulatorów AAA. Ważne, aby były naładowane do pełna przed rozpoczęciem pracy.
Po uruchomieniu warto odczekać kilka minut, potem wykonać kalibrację.

Tak jak pisali koledzy, sporadycznie pojawia się problem pływania zera. Radzę sobie z tym w ten sposób, że zeruję wagę przy każdym ważeniu.

Mam też ciężarki ze stalowego pręta, wagowo odpowiadające używanym przeze mnie naważkom. Jak mam wątpliwości co do którejś z wag, wrzucam je na szalkę i sprawdzam, czy wskazania zgadzają się z liczbą na etykietce. Jeśli coś znacząco odbiega od liczby na etykietce, kalibruję wagę.
Nowy80
Posty: 4
Rejestracja: wtorek, 15 marca 2022, 13:32

Re: Dozownik do 9x19

Post autor: Nowy80 »

Dziękuję Wam wszystkim za odzew.
Mam wagę dilera za 30 zł. Dokupiłem sobie stare odważniki aluminiowe w zakresie 10-100 mg. Sprawdzone na wadze aptecznej, pełna zgodność do 0,001g. Więc waga dilerska ogarnia te odważniki, skacząc o 2-3. Problem występuje przy dosypywaniu prochu. Dlatego pomyślałem o jakimś analogu typu tanie lee hornady do weryfikacji. Rcbs trochę za droga.
Na razie interesuje mnie pierwotny sposób elaboracji, ale przy tym d032 i glocku piszą aby dać 0.25 g oal 29,69 mm pociski los 8 g. Więc obawiam się tylko o to aby nie przekroczyć naważki.
snajper
Posty: 548
Rejestracja: czwartek, 29 maja 2008, 14:54
Lokalizacja: MAZOWIECKIE
Kontakt:

Re: Dozownik do 9x19

Post autor: snajper »

Mam też ciężarki ze stalowego pręta, wagowo odpowiadające używanym przeze mnie naważkom. Jak mam wątpliwości co do którejś z wag, wrzucam je na szalkę i sprawdzam, czy wskazania zgadzają się z liczbą na etykietce.
Fajne ciężarki robiłem z plomb ołowianych,raz młotkiem żeby spłaszczyć a później skrobanie nożykiem do odpowiedniej wagi.
Kroi się jak masełko, szybko idzie.
Robiłem takie wzorce do naważek za czasów wagi analogowej 10-10. \:D/
Jotix
Posty: 12
Rejestracja: wtorek, 16 lipca 2019, 07:58
Lokalizacja: Wrocław

Re: Dozownik do 9x19

Post autor: Jotix »

Dlatego pomyślałem o jakimś analogu typu tanie lee hornady

Wagi analogowe też nie są takie łatwe i przyjemne. Na YouTube jest trochę filmów jak sprawić, żeby waga była dokładna. Warto obejrzeć żeby wiedzieć jakie problemy mają ludzie z wagami analogowymi. Z tego co pamiętam tuningowali tylko te lepsze wagi, co oznacza, że zapewne też były dalekie od ideału.

W analogach ciężko się dochodzi do ustalonej wagi bo wskazówka drga dopiero gdy jest się blisko, dlatego łatwo jest przeważyć. Odczytanie że osiągnęliśmy zadaną wagę jest trudne bo występuje błąd paralaksy. I w końcu z powodu różnych wewnętrznych oporów, albo zbyt gwałtownego zabrania miseczki z naważką, czasami wskazówka się trochę blokuje i pomiar też jest słaby.

Generalnie trzeba być baaaardzo delikatnym i mieć masę cierpliwości żeby pomiary były powtarzalne i żeby nie przeważać.

Uciekanie zera na elektronicznej to jest naprawdę niewielki problem, który sie rozwiązuje powtarzaniem pomiaru.

Mam wagę szalkową Lyman, ale korzystam głównie z chinskiej elektronicznej ze względu na łatwość użycia. Na elektronicznej dużo łatwiej i szybciej się powtarza pomiar. Przy trzykrotnym powtórzeniu ma się praktycznie pewność co do naważki.
m.j.
Posty: 13
Rejestracja: środa, 31 sierpnia 2022, 09:11

Re: Dozownik do 9x19

Post autor: m.j. »

Osobiście posiadam chińską wagę o skali 0.001g czyli 0.01gr. Była kiedyś polecana na forum. Dostępna na allegro (kiedyś po około 150zeta, a teraz ponad 200). Męczyłem się do zeszłego tygodnia z łyżeczkami. Jakoś to szło ale upierdliwe było okropnie :bh|:
Pomyślałem o dozowniku do prochu. Patrzę sobie co tam mają w naszych sklepach i najtańsza opcja to "Lee Perfect Powder Measure". Koszt niecałe 200zł z przesyłką więc da się przeżyć. Martwiło mnie to, że dozownik jest plastikowy (nylonowy), z elementami aluminiowymi. Inne, droższe (nawet kilka-kilkanaście razy), mają sztywne metalowe korpusy, chromowane elementy itp itd, więc przy nich produkt Lee wydaje się jak pukawka z odpustu w porównaniu do prawdziwej giwery. Jednak od czego jest internet. Oglądając recenzje ( w zdecydowanej większości pozytywne, choć było i kilka negatywnych) coraz szerzej otwierałem buzię ze zdziwienia. Nawet droższe dozowniki za 300 baksów często w testach przegrywały z Lee za 20-25 baksów (cena z US więc u nas musi być drugie tyle doliczone, a jakże). Postanowiłem więc za taką cenę zaryzykować ... i wiecie co... póki co nie żałuję. Dozowanie idzie sprawnie , a dokładność jest naprawdę dobra. Większość pomiarów uparcie pokazuje ten sam odczyt i to na wadze o skali 0.01gr, czasem coś tam skoczy na drugim miejscu, a odpały o 0.1gr są bardzo rzadkie. W sumie ostatnio przy partii około 600 sztuk ammo, sprawdzałem wagą co kilka sztuk i było naprawdę nieźle. O wiele, wiele lepiej niż łyżeczką gdzie jak się człek wprawił po iluś tam sztukach to nawet jakaś dokładność była, ale odpały też były większe. Co jeszcze... sprawdzałem póki co na kulkowym prochu Ba 9 1/2 ale ponoć i z wałkami też sobie radzi nieźle. Ponoć też delikatnie "przecieka" przy bardzo drobnych prochach, ale nie ma to wpływu na dokładność.
Awatar użytkownika
Spyderco
Posty: 181
Rejestracja: czwartek, 14 lutego 2019, 22:14
Lokalizacja: znienacka

Re: Dozownik do 9x19

Post autor: Spyderco »

Dobrze ułożony i dotarły Lee Auto Drum w zupełności wystarczy, sypię na nim Vectany 9 i 9,5, RS12 i 20 do 9Luger, ten sam zestaw prochów do 38/357 a nawet SP10 do .223. Jeden dozownik na progresie, drugi na turrecie obsługuje rewolwer i karabin.
Awatar użytkownika
gdzie jest TEN login
Posty: 56
Rejestracja: czwartek, 11 sierpnia 2022, 14:28
Lokalizacja: 👀

Re: Dozownik do 9x19

Post autor: gdzie jest TEN login »

Mam 2 te dozowniki, sypię S011 i D032. Są to dość drobne prochy. Na 10 zasypań mam odchyłkę 0,002 g (0,03 gr), uważam że to świetny wynik. ALE: za każdym razem opukuję dozownik paluchami (w obu położeniach dźwigni), w przeciwnym razie różnice są większe bo proch elektryzuje się i przyczepia do elementów dozownika.
m.j.
Posty: 13
Rejestracja: środa, 31 sierpnia 2022, 09:11

Re: Dozownik do 9x19

Post autor: m.j. »

Mały "update" do dozownika prochu Lee (dla innych dozowników też powinno działać). Aby uniknąć nadmiernego elektryzowania i odskoków tym spowodowanych, szybkim i efektywnym sposobem jest sproszkowany grafit. Pogniotłem na proszek wkłady grafitowe do ołówków i takim proszkiem potraktowałem pojemnik dozownika, po czym przepuściłem przez bęben dozownika. Warto zebrać grafit i czynność co jakiś czas powtórzyć. Zapobiega to przyczepianiu się ziarenek prochu, która była zmorą. Po dłuższym czasie problem powinien teoretycznie sam ustać ponieważ proch też ma ponoć dodatek grafitu (w instrukcji dozownika zresztą pisze aby przepuścić na pusto trochę prochu), jednak powyższy sposób jest sporo szybszy i oszczędzi sporo czasu.
likker_runner
Posty: 1500
Rejestracja: środa, 15 czerwca 2016, 10:07

Re: Dozownik do 9x19

Post autor: likker_runner »

Z wkładami do ołówków trzeba uważać - praktycznie wszystkie oprócz grafitu zawierają glinkę, mającą nadawać im twardość. Może 9B (najmiększy) nie będzie jej miał. Tak czy siak, zwłaszcza przy strzelaniu pociskami płaszczowymi, wprowadzanie materiału ściernego do prochu nie jest wskazane.

Dlatego do "przepłukiwania" dozownika kupiłbym raczej dedykowany grafit techniczny w proszku. Tylko dobrze jest się tym nie sztachnąć.
m.j.
Posty: 13
Rejestracja: środa, 31 sierpnia 2022, 09:11

Re: Dozownik do 9x19

Post autor: m.j. »

Na dozowniku zostają tego takie ilości, że bym się tym nie przejmował. Zresztą nie sypiemy tego grafitu przed każdym dozowaniem prochu. Ja na początku zrobiłem to ze trzy razy i teraz już dozownik się nie elektryzuje. Co do ścierania lufy to substancje ścierające lufę mamy w wielu miejscach np. kiedyś sproszkowane szkło było w spłonkach (ponoć w 22lr jeszcze się to stosuje ale ręki bym za to nie dał sobie obciąć), pewnie jakby się przyjrzeć pozostałościom po spalaniu to również coś by się pewnie znalazło, malowanie proszkowe pocisków (sam maluję proszkowo i praktycznie strzelam tylko z mojej roboty pocisków ołowianych malowanych proszkowo). Farby mają też dodatki teoretycznie ścierne (w zależności od koloru jedne więcej, drugie mniej) i nie zauważono ścierania lufy większego niż przez FMJ-ki. Gdzieś wyczytałem na amerykańskich forach o przypadku zajechania lufy poprzez czarną farbę proszkową, ale to przypadek jednostkowo opisywany i nie wiadomo do tej pory czy farba na 100% była przyczyną. Dyskusja więc raczej czysto akademicka. Nie oznacza to jednak że trzeba bagatelizować temat. Myślę że wręcz przeciwnie - jeśli ktoś ma dostęp do czystego grafitu to jak najbardziej z takiej opcji skorzystać powinien.
likker_runner
Posty: 1500
Rejestracja: środa, 15 czerwca 2016, 10:07

Re: Dozownik do 9x19

Post autor: likker_runner »

Materiały ścierne szkodzą najbardziej przy pociskach płaszczowych, generujących duży nacisk zwłaszcza na krawędzi bruzda - pole gwintu. Lakierowane właściwym proszkiem ołowiaki przechodzą przez kalibrownik lżej niż smarowane i również łatwo dopasowują się do gwintu. A ew. ziarno czegoś ściernego po prostu zanurkuje w ołowiu z racji jego miękkości i nie będzie darło lufy, zwłaszcza jak prędkość już wzrośnie.

Też uważam że to prawdopodobnie nadmiar ostrożności - plastikową szalkę do prochu RCBS (genialny wynalazek, szalka i lejek w jednym) wysmarowałem ołówkiem 6B (bo taki miałem najmiększy) i wytarłem ręcznikiem papierowym. Działa doskonale. Jednak do Auto Drum zanabyłem grafit techniczny. Przy czym nie do końca spełnił on pokładane w nim nadzieje. Ba10 czy dwubazowe sferyczne Lovexy odmierzają się dobrze, jednak Ba9 1/2, Ba9, N320 czy N340 już nie - dozownik potrafi nie dosypać nawet i 2gn, próbowałem wszystkiego, grafit, regulacja dokręcenia bębna, pukanie w trakcie pracy i nic, ciągle proch się zawiesza. Być może ścierne własności startego wkładu do ołówka mogą wręcz jakoś pomóc dotrzeć dozownik, jednak osobiście mam opory przed tym. Dlatego po wykopceniu tych prochów planuję przejść na RS12 oraz 3N37.
Vlad
Posty: 6
Rejestracja: środa, 03 maja 2023, 11:17

Re: Dozownik do 9x19

Post autor: Vlad »

Lee Perfect Powder Measure znakomicie współpracuje z Lovexem D032, który ma bardzo drobne ziarna i jest grafitowany. Tak jak napisal kolega wyżej, trzeba dozownik opukiwać palcem dla powtarzalnego odmierzania, ale to jedyna niedogodność. W tym przypadku nawet chyba obejdzie się bez dodatkowego smarowania dozownika, proch zostawia subtelny osad grafitu na ściankach.
m.j.
Posty: 13
Rejestracja: środa, 31 sierpnia 2022, 09:11

Re: Dozownik do 9x19

Post autor: m.j. »

Jako że mój dozownik (Lee perfect powder measure) przerabia głównie Vectany to nie mam za bardzo doświadczenia z innymi. Jednak w przeciwieństwie do kolegi mój dozownik nie ma problemu z Vectanem 9 1/2. Odmierzam też na nim bez problemów Ba10, Ba 6 1/2 oraz ostatnio do 357 Mag Ba 7 1/2. Nie mam z nimi najmniejszego problemu i przykładowo Ba 9 1/2 odchyłki nie przekraczają 0.1gn, a raczej skłaniam się ku 0.05gn (tak mi wychodziło przy ostatnim wyrywkowym ważeniu podczas dozowania). Na początku użytkowania miał większe odchyły ale to zrzuciłem na karb elektryzowania się dozownika, ponieważ po akcji z grafitem działa bardzo powtarzalnie, nawet bez obstukiwania palcami dozownika.
Mam jeszcze Lovexa S020 i Titegroupa. Lovex jest wałeczkowy więc przy okazji sprawdzę jak radzi sobie z nim mój dozownik.
Tak swoją drogą to trochę dziwne, że Ba10 odmierza się koledze dobrze, a Ba 9 1/2 już nie. Oba są bardzo podobne do siebie jeśli chodzi o kształt. Czy na pewno nie ma pomyłki w ilości niedomierzonego prochu? 2gn to już bardzo, bardzo duża rozbieżność :shock: . Powiedziałbym że wręcz niebezpieczna. Niektóre elaboracje pistoletowe kręcą się w okolicach 2gn. Nawet sam składam takie flaczki do rewolweru na ok. 2gn Ba10. Już nie mówiąc jak ktoś 32S&W do sportu składa. Może chodziło o 0.2gn?
likker_runner
Posty: 1500
Rejestracja: środa, 15 czerwca 2016, 10:07

Re: Dozownik do 9x19

Post autor: likker_runner »

Wiem co piszę. Kiedyś uruchomiłem Auto Drum do dozowania N340 w 9x19. Pierwsze 20 naważek wyszło dobrze, więc moja czujność osłabła. I potem miałem ileś FTE na tej amunicji - strzał padał, pocisk wylatywał, ale łuska wracała do komory. Kontrolowałem zasyp wizualnie, ale niestety "po łebkach". Tym niemniej 9x19 to nabój wysokociśnieniowy o małej łusce i efektywnym spalaniu prochu, więc nawet spory procentowo deficyt prochu, ale taki że wizualnie prochu coś tam jest, da co najwyżej FTE, a nie squiba z utkwieniem. Nawet porządnie niedosypany 9x19 może ciągle mieć lepsze warunki spalania prochu niż np. .38 Spl z jego dużą objętością i niskim ciśnieniem. A już niewielka część energii prochu, byle przerobiona na gazy, wystarczy żeby wypchnąć pocisk z lufy i nie zrobić squiba.

Potem kontrolowałem zasyp dużo staranniej i dla Ba9 w innym kalibrze miałem czasem naważki typu 7gn dla ustawienia 9gn.

Ba10 odmierza się w tym dozowniku znakomicie, bo ma zwyczajnie drobniejsze ziarno.

Nie przenosiłbym też za bardzo doświadczeń z PPM na Auto Drum, ten pierwszy uruchamia się luksusowo dźwignią. AD pracuje uruchamiany łuską przy kielichowaniu i jest cholernie nieprzyjemny w testowaniu - 5 przebiegów i łuska nadaje się do wyrzucenia z uwagi na lej a'la puzon. Więc mamy stres czy damy radę zasypać partię zaspłonkowanych łusek bez ich zniszczenia i utraty spłonek. Czasem konieczność sprawdzania (i być może wielokrotnego poprawiania) każdej naważki sprawia, że lepiej, szybciej i pewniej jest sypać łyżeczką. Do tego precyzja jego pracy jest dużo gorsza z racji innych przełożeń - droga od zadziałania do końca ruchu jest dość krótka w odróżnieniu od wajchy PPM. A że obracanie bębna jest połączone z kielichowaniem, to i opór sprężyny jest duży. Generalnie działa to topornie w porównaniu z PPM, gdzie tylko delikatnie obracamy bęben.

Nikt mnie nie przekona, że Auto Drum nadaje się do gruboziarnistych prochów a'la VV N3x0 czy Vectany Ba poza Ba10. Może komuś zadziałało, ale ja go nigdy już do tych prochów nie użyję po negatywnych doświadczeniach. Za mała niezawodność jak na mój gust. Znam przypadek rozwalenia lufy właśnie przez błąd dozownika Auto Drum.

BTW - z Titegroup bym uważał. On nawet organoleptycznie jest tłusty i lepki - niemalże ocieka nitrogliceryną, która doskonale rozpuszcza się w wielu tworzywach sztucznych i je lasuje (na pewno jednak z wyjątkiem butli, w których jest sprzedawany). Powłoki lakiernicze na pociskach czy plastikowe przezroczysto-czerwone pojemniki dozowników (widziałem przypadki zlasowania jednych i drugich tym prochem) a być może nawet inne części dozowników. Dlatego jeżeli już odmierzać TG dozownikiem, to trzymałbym go w pojemniku jak najkrócej. Nowe dozowniki Lee z dwuczęściowym pojemnikiem pozwalają nawet na wkręcenie oryginalnej butli prochowej standardu amerykańskiego.
m.j.
Posty: 13
Rejestracja: środa, 31 sierpnia 2022, 09:11

Re: Dozownik do 9x19

Post autor: m.j. »

W takim razie faktycznie lipa. Nie mam doświadczenia z innymi dozownikami poza Lee PPM więc błąd 2gn wydał mi się wręcz nieprawdopodobnie duży. Co do prochówdwubazowych to gdzieś na youtubach są filmiki gdzie ktoś badał wpływ różnych prochów na pociski malowane proszkowo i wpływ był różny. Od praktycznie niezauważalnego do zauważalnego niszczenia powłoki pocisku. Oczywiście taka reakcja potrzebuje czasu więc jeśli już używamy takiego połączenia proch-pocisk to najlepiej jest robić i zaraz wystrzelać. Akurat używam prochów jednobazowych. Titegrop kupiłem jednostkowo z ciekawości.
likker_runner
Posty: 1500
Rejestracja: środa, 15 czerwca 2016, 10:07

Re: Dozownik do 9x19

Post autor: likker_runner »

Główny problem z Auto Drum jest taki, że każdy kolejny przebieg na tej samej łusce pogłębia kielich. Nieważne że przy pierwszym kielichu tuleja opiera się o ogranicznik (jak to by było na matrycy bez dozownika). Przy kolejnym już sam nacisk sprężyny wystarczy, żeby tuleja weszła dalej w łuskę. Co gorsza łuska wtedy już nie dopycha mechaniki do ogranicznika i bęben nie obraca się do końca, co zwiększa prawdopodobieństwo kolejnego niedosypania.

Dlatego trzeba mieć kontrolę zasypu, a w razie wykrycia błędu chyba używać rozwiązania alternatywnego - łyżeczka albo PPM na stole.

Odnośnie Titegroup - używam go rzadko i wyłącznie do pocisków z płaszczem, koniecznie zakrywającym całe denko (miedziowane, TMJ, HP). Może do gas-check'owanych też by się nadał, ale po co, skoro to szybki proch, raczej nie do ładowań dających szmoc. Polimerowe zlasuje, a smarowane ołowiaki będzie nadtapiał. Prochy dwubazowe mają sporo wyższą temperaturę płomienia. Brytole, po wstępnym zachwycie kordytem z jego 70% nitrogliceryny, szybko otrzeźwieli, jak im ekspresowo wypalał stożki przejściowe.

Sporo strzelałem z D013 na ołowiakach i się dziwiłem dlaczego mam szkielety rewolwerów w okolicach szczeliny całe "zalutowane" ołowiem. Po przejściu na lakierzaki i proch jednobazowy to zjawisko właściwie znikło. W pistolecie też miałem silne zaołowienie lufy na pierwszym calu, na prochu jednobazowym tego nie ma.
likker_runner
Posty: 1500
Rejestracja: środa, 15 czerwca 2016, 10:07

Re: Dozownik do 9x19

Post autor: likker_runner »

W nawiązaniu do wcześniejszej dyskusji - w papierniczym obok udało mi się za całe 10 PLN kupić ołówek 12B z grubym sztyftem. Wygląda idealnie do nacierania elementów dozowników.
ODPOWIEDZ