Obróbka cieplna łuski

Moderatorzy: wierzba, P_iter

Awatar użytkownika
piotrjub
Posty: 1412
Rejestracja: sobota, 26 listopada 2011, 16:34
Lokalizacja: 3 Miasto
Kontakt:

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: piotrjub »

Marcin - to jest totalna bzdura - Więc jeśli to będzie jedną łuska to ona ostygnie swobodnie przykładowo w 30 sekund ( przyjmijmy tak )
Ale jeśli w tym pojemniku będzie 200 łusek to będą stygnąć
Zaznaczam przykładowo! 30 min

One po paru minutach są chłodne.

Nie myl tylko procesu hartowania czy wygrzewania mosiądzu w piecu i powolnym studzeniu jego w piecu (paro godzinnym), z podgrzewaniem mosiądzu i jego swobodnym stygnięciu w temperaturze pokojowej.

Fajnie by było abyś zrozumiał sam proces i co on powoduje.

Hartowanie musi powodować że materiał poddany takiej obróbce musi być bardziej twardy od tego który temu procesowi poddajemy.
Napisze ci dla wytłumaczenia jeszcze taka rzecz. Praktycznie przy mosiądzach jak również metalach szlachetnych aby rozpocząć proces hartowania na początku ten materiał WYŻARZAMY. A no dlatego że jeśli jego twardość jest dość duża możemy samym procesem hartowania doprowadzić do tego że będzie on kruchy. Dlatego doprowadzamy go do stanu miękkiego a potem hartujemy w odpowiedni sposób.
Trzeba też pamiętać że mosiądz mosiądzowi nie jest równy. My dyskutujemy o łuskach i materiale stosowanym na nie.
Studzenie mosiądzu w alkoholu powinno bardziej go zmiękczyć ..... ALE, jak pokazały doświadczenia kolegi na sprzęcie za kilkaset tys zł ..... tak nie jest.
Nie dyskutuje z nim na ten temat, bo nie mam argumentów które oparły by się jego doświadczeniu. Schłodzenie łusek po procesie wyżarzenia, czy w alkoholu, czy w wodzie, czy w temperaturze pokojowej NIE MA ABSOLUTNIE ZNACZENIA. Ba nawet te schłodzone w temperaturze pokojowej były nieznacznie bardziej miękkie. Zawsze wyniki są podawane w granicach błędu i jak to pokazuje sposób schłodzenia łuski jest praktycznie bez znaczenia.
Ja mam również sprzęt do badania twardości ale nie tak dobry jak kolegi którego zdjęcia wstawiałem.
Nie wiem, co chcesz nam przekazać z swoich wiadomościach, broń boże nie atakuje cię. ale nie rozumiem idei przekazywanej wiadomości.

Czy ponownie chcesz przekazać wiadomość że kolega wyżarzając łuski palnikiem i one swobodnie spadając do pojemnika i stygnąc w nim się utwardzają czyli hartują ????????

Jeśli tak, to powiem bardzo szczerze, nie wiem czy jesteś idiotą ale bardziej idiotycznego twierdzenia chyba w życiu nie spotkałem.
Nie rozumiem twoich myśli, są tak poplątane, zmieniasz tematy nazwy procesy. NIE ROZUMIEM CO PISZESZ, co tak naprawdę twierdzisz, co chcesz kolegom udowodnić i jaką wiedze przekazać.

Piszesz - Sam proces do którego używasz palnika czasu podgrzewania,
temperatury w tej wypowiedzi nie bierzemy pod uwagę

Co masz na myśli pisząc takie słowa - do wyżarzenia i hartowania używamy piec - czas działania tym piecem i jego temperatura ma znaczenie jaki proces przeprowadzamy.

Kolego Marcinie, twoje zdjęcie z tarczą, pokaże ci moje. Jedna broń i ona ZAWSZE TAK STRZELA. Tarcze z 300m, dodatkowo jedna tarcza z AR15 również 300m - przyznaje się, że z nią mi się udało, bo wynik ciężki do powtórzenia, ale ta pierwsza broń strzela praktycznie tak cały czas, wszystkie serie pięciostrzałowe (5x).
Czy jak ja podam ten przykład z tarczami, to ma to zaświadczyć, że lepiej zrozumiałem proces przygotowania łusek i samego procesu wyżarzania łusek ???????
20221021_181425.jpg
20221021_181425.jpg (115.56 KiB) Przejrzano 3186 razy
20221021_181402~2.jpg
20221021_181402~2.jpg (95.69 KiB) Przejrzano 3186 razy
20221021_181346~5.jpg
20221021_181346~5.jpg (23.22 KiB) Przejrzano 3186 razy
20220902_211624.JPG
20220902_211624.JPG (81.66 KiB) Przejrzano 3186 razy
Czy ty naprawdę chcesz nam powiedzieć że to na zdjęciu z palnikiem TO PROCES HARTOWANIA ??????????????
że po tym procesie kolega ma łuski bardziej twarde?
Nie wiem czy zrozumiałeś, ten kolega - czy wrzuci te łuski do wody, czy tak jak teraz wpadną do pojemnika - one dalej są odpuszczone,
bardziej miękkie od tych przed tym procesem i jak pokazuje doświadczenia kolegów, czy łuski wpadną do wody czy nie - Nie ma to znaczenia na ich twardość mają twardość bardzo porównywalną.
Awatar użytkownika
Warsiawiak
Posty: 153
Rejestracja: czwartek, 09 czerwca 2016, 22:05
Lokalizacja: Warszawa

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: Warsiawiak »

Marcin J pisze: niedziela, 19 lutego 2023, 23:29 Nie rozśmieszają mnie :D
No i weź z takim gadaj. jakby się do butów gadało.
Śmiać to się z ciebie już ludzie zaczynają :mrgreen:

Mało ci, to proszę bardzo.
poniżej Karol Przybyłowicz, Metaloznawstwo.
Załączniki
metalurgia.JPG
metalurgia.JPG (54.72 KiB) Przejrzano 3182 razy
Mid life crisis. Bigger toys for bigger boys :)
Marcin J
Posty: 50
Rejestracja: niedziela, 01 stycznia 2023, 23:51

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: Marcin J »

Człowieku
Jeszcze raz prosciej !

Czekam na cytat lub zdjęcie z opisem z jakiejkolwiek książki materialoznawczej lub jakiejkolwiek książki branżowej
Iż:
nagłe schłodzenie rozgrzanego metalu ( w fachowym języku
zwane hartowaniem)
Utwardzi mosiądz
Warsiawiak pisze: poniedziałek, 20 lutego 2023, 12:26
Marcin J pisze: niedziela, 19 lutego 2023, 23:29 Nie rozśmieszają mnie :D
No i weź z takim gadaj. jakby się do butów gadało.
Śmiać to się z ciebie już ludzie zaczynają :mrgreen:

Mało ci, to proszę bardzo.
poniżej Karol Przybyłowicz, Metaloznawstwo.
Marcin J
Posty: 50
Rejestracja: niedziela, 01 stycznia 2023, 23:51

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: Marcin J »

Czyli według ciebie to co jest zawarte w tym cytacie jest nieprawdą
Cyt:

Proces hartowania i wyżarzania mosiądzu jest dokładnie odwrotny do procesu stosowanego w przypadku stali . Mosiądz twardnieje, gdy jest podgrzewany i pozostawiany do powolnego ostygnięcia
Koniec cyt
I cała literatura na świecie się myli?

Napisz to jasno i kończymy tę dyskusję ;;pelenluz
piotrjub pisze: poniedziałek, 20 lutego 2023, 12:12 Marcin - to jest totalna bzdura - Więc jeśli to będzie jedną łuska to ona ostygnie swobodnie przykładowo w 30 sekund ( przyjmijmy tak )
Ale jeśli w tym pojemniku będzie 200 łusek to będą stygnąć
Zaznaczam przykładowo! 30 min

One po paru minutach są chłodne.

Nie myl tylko procesu hartowania czy wygrzewania mosiądzu w piecu i powolnym studzeniu jego w piecu (paro godzinnym), z podgrzewaniem mosiądzu i jego swobodnym stygnięciu w temperaturze pokojowej.

Fajnie by było abyś zrozumiał sam proces i co on powoduje.

Hartowanie musi powodować że materiał poddany takiej obróbce musi być bardziej twardy od tego który temu procesowi poddajemy.
Napisze ci dla wytłumaczenia jeszcze taka rzecz. Praktycznie przy mosiądzach jak również metalach szlachetnych aby rozpocząć proces hartowania na początku ten materiał WYŻARZAMY. A no dlatego że jeśli jego twardość jest dość duża możemy samym procesem hartowania doprowadzić do tego że będzie on kruchy. Dlatego doprowadzamy go do stanu miękkiego a potem hartujemy w odpowiedni sposób.
Trzeba też pamiętać że mosiądz mosiądzowi nie jest równy. My dyskutujemy o łuskach i materiale stosowanym na nie.
Studzenie mosiądzu w alkoholu powinno bardziej go zmiękczyć ..... ALE, jak pokazały doświadczenia kolegi na sprzęcie za kilkaset tys zł ..... tak nie jest.
Nie dyskutuje z nim na ten temat, bo nie mam argumentów które oparły by się jego doświadczeniu. Schłodzenie łusek po procesie wyżarzenia, czy w alkoholu, czy w wodzie, czy w temperaturze pokojowej NIE MA ABSOLUTNIE ZNACZENIA. Ba nawet te schłodzone w temperaturze pokojowej były nieznacznie bardziej miękkie. Zawsze wyniki są podawane w granicach błędu i jak to pokazuje sposób schłodzenia łuski jest praktycznie bez znaczenia.
Ja mam również sprzęt do badania twardości ale nie tak dobry jak kolegi którego zdjęcia wstawiałem.
Nie wiem, co chcesz nam przekazać z swoich wiadomościach, broń boże nie atakuje cię. ale nie rozumiem idei przekazywanej wiadomości.

Czy ponownie chcesz przekazać wiadomość że kolega wyżarzając łuski palnikiem i one swobodnie spadając do pojemnika i stygnąc w nim się utwardzają czyli hartują ????????

Jeśli tak, to powiem bardzo szczerze, nie wiem czy jesteś idiotą ale bardziej idiotycznego twierdzenia chyba w życiu nie spotkałem.
Nie rozumiem twoich myśli, są tak poplątane, zmieniasz tematy nazwy procesy. NIE ROZUMIEM CO PISZESZ, co tak naprawdę twierdzisz, co chcesz kolegom udowodnić i jaką wiedze przekazać.

Piszesz - Sam proces do którego używasz palnika czasu podgrzewania,
temperatury w tej wypowiedzi nie bierzemy pod uwagę

Co masz na myśli pisząc takie słowa - do wyżarzenia i hartowania używamy piec - czas działania tym piecem i jego temperatura ma znaczenie jaki proces przeprowadzamy.

Kolego Marcinie, twoje zdjęcie z tarczą, pokaże ci moje. Jedna broń i ona ZAWSZE TAK STRZELA. Tarcze z 300m, dodatkowo jedna tarcza z AR15 również 300m - przyznaje się, że z nią mi się udało, bo wynik ciężki do powtórzenia, ale ta pierwsza broń strzela praktycznie tak cały czas, wszystkie serie pięciostrzałowe (5x).
Czy jak ja podam ten przykład z tarczami, to ma to zaświadczyć, że lepiej zrozumiałem proces przygotowania łusek i samego procesu wyżarzania łusek ???????

20221021_181425.jpg20221021_181402~2.jpg20221021_181346~5.jpg20220902_211624.JPG

Czy ty naprawdę chcesz nam powiedzieć że to na zdjęciu z palnikiem TO PROCES HARTOWANIA ??????????????
że po tym procesie kolega ma łuski bardziej twarde?
Nie wiem czy zrozumiałeś, ten kolega - czy wrzuci te łuski do wody, czy tak jak teraz wpadną do pojemnika - one dalej są odpuszczone,
bardziej miękkie od tych przed tym procesem i jak pokazuje doświadczenia kolegów, czy łuski wpadną do wody czy nie - Nie ma to znaczenia na ich twardość mają twardość bardzo porównywalną.
Awatar użytkownika
Warsiawiak
Posty: 153
Rejestracja: czwartek, 09 czerwca 2016, 22:05
Lokalizacja: Warszawa

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: Warsiawiak »

Po tym co teraz zobaczyłem to kończę dyskusję.
Ponadto zarzucasz ludziom, że ci grożą , a sam wyzywasz innych od zj3bów. [-X [-X
Wyżarzanie mosiądzu - zmiękczanie - nazywasz hartowaniem i nadal twierdzisz że to poprawne nazewnictwo. :bh|:
Zaraz się okaże że ziemia obraca się w innym kierunku albo że jest w centrum wszechświata i wokół niej po orbitach krążą inne planety. :mrgreen:
Rób co chcesz ze swoimi , mam to w doopie jak to będziesz robił :-& i chyba wyrażę opinię większości że też im to zwisa bardzo niskim kalafiorem.
Zacząłeś gównoburzę na FB, przeniosłeś ją tu i mimo namacalnych dowodów zaprzeczasz. =;

Napisz pracę doktorską na temat metaloznawstwa, obróbki cieplnej metali i stopów może zrewolucjonizujesz naukę.
Ale na razie ... bez doświadczeń laboratoryjnych z kombinerkami i palnikiem turystycznym kiepsko to wygląda.
Mid life crisis. Bigger toys for bigger boys :)
Marcin J
Posty: 50
Rejestracja: niedziela, 01 stycznia 2023, 23:51

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: Marcin J »

Nie rób z siebie obrażonej panienki [-X
Sales dużo gorsze teksty na mój temat 8-)


Jeden cytat lub foto
Odwrotność tego co twierdzi cały świat
Cyt
Proces hartowania i wyżarzania mosiądzu jest dokładnie odwrotny do procesu stosowanego w przypadku stali . Mosiądz twardnieje, gdy jest podgrzewany i pozostawiany do powolnego ostygnięcia
Koniec cyt

Przeproszę i podaruje paczkę pestek oryks razem z czarnym Jasiem 07


Warsiawiak pisze: poniedziałek, 20 lutego 2023, 13:07 Po tym co teraz zobaczyłem to kończę dyskusję.
Ponadto zarzucasz ludziom, że ci grożą , a sam wyzywasz innych od zj3bów. [-X [-X
Wyżarzanie mosiądzu - zmiękczanie - nazywasz hartowaniem i nadal twierdzisz że to poprawne nazewnictwo. :bh|:
Zaraz się okaże że ziemia obraca się w innym kierunku albo że jest w centrum wszechświata i wokół niej po orbitach krążą inne planety. :mrgreen:
Rób co chcesz ze swoimi , mam to w doopie jak to będziesz robił :-& i chyba wyrażę opinię większości że też im to zwisa bardzo niskim kalafiorem.
Zacząłeś gównoburzę na FB, przeniosłeś ją tu i mimo namacalnych dowodów zaprzeczasz. =;

Napisz pracę doktorską na temat metaloznawstwa, obróbki cieplnej metali i stopów może zrewolucjonizujesz naukę.
Ale na razie ... bez doświadczeń laboratoryjnych z kombinerkami i palnikiem turystycznym kiepsko to wygląda.
Marcin J
Posty: 50
Rejestracja: niedziela, 01 stycznia 2023, 23:51

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: Marcin J »

Napisz pełnym zdaniem
Że świat metaloznastwa się myli
Książki są źle napisane
Że ten cytat wprowadza w błąd
Cyt :
Proces hartowania i wyżarzania mosiądzu jest dokładnie odwrotny do procesu stosowanego w przypadku stali . Mosiądz twardnieje, gdy jest podgrzewany i pozostawiany do powolnego ostygnięcia
Koniec cyt
Ja kończę
Temat zostaje dla potomnych 8-)

piotrjub pisze: poniedziałek, 20 lutego 2023, 12:12 Marcin - to jest totalna bzdura - Więc jeśli to będzie jedną łuska to ona ostygnie swobodnie przykładowo w 30 sekund ( przyjmijmy tak )
Ale jeśli w tym pojemniku będzie 200 łusek to będą stygnąć
Zaznaczam przykładowo! 30 min

One po paru minutach są chłodne.

Nie myl tylko procesu hartowania czy wygrzewania mosiądzu w piecu i powolnym studzeniu jego w piecu (paro godzinnym), z podgrzewaniem mosiądzu i jego swobodnym stygnięciu w temperaturze pokojowej.

Fajnie by było abyś zrozumiał sam proces i co on powoduje.

Hartowanie musi powodować że materiał poddany takiej obróbce musi być bardziej twardy od tego który temu procesowi poddajemy.
Napisze ci dla wytłumaczenia jeszcze taka rzecz. Praktycznie przy mosiądzach jak również metalach szlachetnych aby rozpocząć proces hartowania na początku ten materiał WYŻARZAMY. A no dlatego że jeśli jego twardość jest dość duża możemy samym procesem hartowania doprowadzić do tego że będzie on kruchy. Dlatego doprowadzamy go do stanu miękkiego a potem hartujemy w odpowiedni sposób.
Trzeba też pamiętać że mosiądz mosiądzowi nie jest równy. My dyskutujemy o łuskach i materiale stosowanym na nie.
Studzenie mosiądzu w alkoholu powinno bardziej go zmiękczyć ..... ALE, jak pokazały doświadczenia kolegi na sprzęcie za kilkaset tys zł ..... tak nie jest.
Nie dyskutuje z nim na ten temat, bo nie mam argumentów które oparły by się jego doświadczeniu. Schłodzenie łusek po procesie wyżarzenia, czy w alkoholu, czy w wodzie, czy w temperaturze pokojowej NIE MA ABSOLUTNIE ZNACZENIA. Ba nawet te schłodzone w temperaturze pokojowej były nieznacznie bardziej miękkie. Zawsze wyniki są podawane w granicach błędu i jak to pokazuje sposób schłodzenia łuski jest praktycznie bez znaczenia.
Ja mam również sprzęt do badania twardości ale nie tak dobry jak kolegi którego zdjęcia wstawiałem.
Nie wiem, co chcesz nam przekazać z swoich wiadomościach, broń boże nie atakuje cię. ale nie rozumiem idei przekazywanej wiadomości.

Czy ponownie chcesz przekazać wiadomość że kolega wyżarzając łuski palnikiem i one swobodnie spadając do pojemnika i stygnąc w nim się utwardzają czyli hartują ????????

Jeśli tak, to powiem bardzo szczerze, nie wiem czy jesteś idiotą ale bardziej idiotycznego twierdzenia chyba w życiu nie spotkałem.
Nie rozumiem twoich myśli, są tak poplątane, zmieniasz tematy nazwy procesy. NIE ROZUMIEM CO PISZESZ, co tak naprawdę twierdzisz, co chcesz kolegom udowodnić i jaką wiedze przekazać.

Piszesz - Sam proces do którego używasz palnika czasu podgrzewania,
temperatury w tej wypowiedzi nie bierzemy pod uwagę

Co masz na myśli pisząc takie słowa - do wyżarzenia i hartowania używamy piec - czas działania tym piecem i jego temperatura ma znaczenie jaki proces przeprowadzamy.

Kolego Marcinie, twoje zdjęcie z tarczą, pokaże ci moje. Jedna broń i ona ZAWSZE TAK STRZELA. Tarcze z 300m, dodatkowo jedna tarcza z AR15 również 300m - przyznaje się, że z nią mi się udało, bo wynik ciężki do powtórzenia, ale ta pierwsza broń strzela praktycznie tak cały czas, wszystkie serie pięciostrzałowe (5x).
Czy jak ja podam ten przykład z tarczami, to ma to zaświadczyć, że lepiej zrozumiałem proces przygotowania łusek i samego procesu wyżarzania łusek ???????

20221021_181425.jpg20221021_181402~2.jpg20221021_181346~5.jpg20220902_211624.JPG

Czy ty naprawdę chcesz nam powiedzieć że to na zdjęciu z palnikiem TO PROCES HARTOWANIA ??????????????
że po tym procesie kolega ma łuski bardziej twarde?
Nie wiem czy zrozumiałeś, ten kolega - czy wrzuci te łuski do wody, czy tak jak teraz wpadną do pojemnika - one dalej są odpuszczone,
bardziej miękkie od tych przed tym procesem i jak pokazuje doświadczenia kolegów, czy łuski wpadną do wody czy nie - Nie ma to znaczenia na ich twardość mają twardość bardzo porównywalną.
Marcin J
Posty: 50
Rejestracja: niedziela, 01 stycznia 2023, 23:51

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: Marcin J »

Robię to z trasy net jest jaki jest
Reasumując

Napisz pełnym zdaniem
Że świat metaloznastwa się myli
Książki są źle napisane
Że ten cytat wprowadza w błąd
Cyt :
Proces hartowania i wyżarzania mosiądzu jest dokładnie odwrotny do procesu stosowanego w przypadku stali . Mosiądz twardnieje, gdy jest podgrzewany i pozostawiany do powolnego ostygnięcia
Koniec cyt
Ja kończę
Temat zostaje dla potomnych 8-)

piotrjub pisze: poniedziałek, 20 lutego 2023, 13:39 Marcin pisz ze zrozumieniem.

Cytuj kogoś wypowidz a potem komentuj, odnoś się do cytatu.
To co i jak piszesz to nie wiadomo o co chodzi.
Awatar użytkownika
opornik
Posty: 682
Rejestracja: sobota, 28 lutego 2015, 13:51

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: opornik »

Dobra Panowie, lecimy od podstaw:

Proces produkcji lusek mosieznych.
W calym procesie mamy pieciokrotne wyzarzanie calej luski oraz pod koniec procesu, dwukrotne wyzarzanie szyjek.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

cdn...
Marcin J
Posty: 50
Rejestracja: niedziela, 01 stycznia 2023, 23:51

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: Marcin J »

Jeszcze jedno
Proces wyzarzania mosiadzu obliczany jest dla masy
Przykład
Jeśli dla kilograma będzie to godzina
To dla grama będzie to 0,06 minuty

Czas wynoszący kilka sekund stygnięcia dla łuski to bardzo dużo.
Ostatnio zmieniony poniedziałek, 20 lutego 2023, 14:38 przez Marcin J, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
piotrjub
Posty: 1412
Rejestracja: sobota, 26 listopada 2011, 16:34
Lokalizacja: 3 Miasto
Kontakt:

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: piotrjub »

Wytłumaczę ci łopatologicznie

Proces hartowania i wyżarzania mosiądzu jest dokładnie odwrotny do procesu stosowanego w przypadku stali .

Czyli stał podgrzejesz i schłodzisz w wodzie to to zahartujesz (pominę odpowiednie temperatury dla danej stali)
Mosiądz w ten sam sposób nie zahartujesz, jak tak zrobisz to go zmiękczysz.

Czy to jest JASNE. Odpowiadaj jasno i czytelnie aby człowiek nadążył nad twoim tokiem rozumowania.

Mosiądz twardnieje, gdy jest podgrzewany i pozostawiany do powolnego ostygnięcia - tu musisz odróżnić procesy których nie łapiesz.
Mosiądz podgrzany i pozostawiony do powolnego ostygnięcia w temperaturze pokojowej - to zmiękczanie.

Mosiądz podgrzany przez powiedzmy przez 30 minut i pozostawiony do ostygnięcia wraz z piecem powiedzmy przez 2 godziny
Gdzie po tym czasie dalej ten piec ma dość wysoką temperaturę to jest to proces hartowania.

I dodatkowo musisz zrozumieć że hartowanie polega na zwiększeniu twardości, czyli obojętnie co i jak będziesz robił jak nie osiągniesz tego efektu NIE MA MOWY O HARTOWANIU.
Jak nie osiągniesz odpowiedniej twardości STALI po procesie hartowania to nie zrobiłeś hartowania tylko spieprzyłeś ten proces.
Może być też tak że dana stal nie była jednorodna i słabo nadawała się do tego procesu.

Niech ci przewodzi motto
Hartowanie - po tym procesie nasza łuska MUSI BYĆ BARDZIEJ TWARDA
Wyżarzanie - po tym procesie nasza łuska MUSI BYĆ BARDZIEJ MIĘKKA

Te dwie ostatnie wiadomości muszą ci przewodzić w głowie abyś mógł zrozumieć bardziej te procesy.

Jeszcze raz ci napiszę - odpowiedz swoją pisz pod cytatem i nie cytuj całych wiadomości tylko to do czego się odnosisz.
Awatar użytkownika
opornik
Posty: 682
Rejestracja: sobota, 28 lutego 2015, 13:51

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: opornik »

Wplyw obrobki cieplnej na wlasciwosci mechaniczne i strukture mosiadzu luskowego poddanego obrobce plastycznej na zimno:

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek
sowland
Posty: 306
Rejestracja: poniedziałek, 26 maja 2008, 18:21

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: sowland »

https://zapodaj.net/140011f262d8c.jpg.html
Mnie tylko zastanawia dlaczego technolodzy w fabrykach amunicji są aż tak tępi jak paczka gwoździ że hartują przy każdej operacji łuski zostawiając je do ostygnięcia na wolnym powietrzu . Oszczędzają może wode o spirytusie niecwspomne 😉
R8 6,5x55 se 8x57 is T3 6,5x55 CZ Shadow2 Sig
sowland
Posty: 306
Rejestracja: poniedziałek, 26 maja 2008, 18:21

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: sowland »

R8 6,5x55 se 8x57 is T3 6,5x55 CZ Shadow2 Sig
likker_runner
Posty: 1493
Rejestracja: środa, 15 czerwca 2016, 10:07

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: likker_runner »

Marcin J pisze: poniedziałek, 20 lutego 2023, 14:12 Jeszcze jedno
Proces wyzarzania mosiadzu obliczany jest dla masy
Przykład
Jeśli dla kilograma będzie to godzina
To dla grama będzie to 0,06 minuty

Czas wynoszący kilka sekund stygnięcia dla łuski to bardzo dużo.
W jakiej skali dzieją się rozpatrywane zjawiska? Czy loklny kryształek Cu / Zn / (tej czy innej) eutektyki wie, czy znajduje się w próbce kilogramowej bądź gramowej? A to niestety on i kilku jego sąsiadów oraz interakcje między nimi decydują o własnościach mechanicznych materiału.

Rozmiary mają znaczenie w przypadku hartowania stali - dla dużych elementów trudno jest, zwłaszcza głębiej, dostać odpowiednio szybki dla przemiany martenzytycznej czasowy gradient temperatury.

W mosiądzu nie ma praktycznie żadnej różnicy czy schłodzimy szybko, czy powoli (ale na powietrzu w temperaturze pokojowej). Ważne żeby materiał dostał choć na chwilę te 500 - 580C. i Jeżeli dla jakiegoś "voxela" tak będzie, to materiał w tym "voxelu" będzie odpuszczony. Całe zamieszanie bierze się z tego, że kiedyś ludzie odpuszczali palnikiem, słabo kontrolując temperaturę, więc albo w ogóle grzali trzymając denko łuski w wodzie, albo szybko schładzali, żeby temperatura nie doszła do- i nie zrujnowała podstawy łuski, która musi być relatywnie twarda.
Marcin J
Posty: 50
Rejestracja: niedziela, 01 stycznia 2023, 23:51

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: Marcin J »

Piotrjub
Cyt
Wytłumaczę ci łopatologicznie

Proces hartowania i wyżarzania mosiądzu jest dokładnie odwrotny do procesu stosowanego w przypadku stali .

Ty się że mną zgodziłeś 8-[
Jak teraz się czuje Warsiawiak :roll:

O nie [-X
Pisz jak prawdziwy facet ;;pelenluz
Awatar użytkownika
piotrjub
Posty: 1412
Rejestracja: sobota, 26 listopada 2011, 16:34
Lokalizacja: 3 Miasto
Kontakt:

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: piotrjub »

Marcin ale każdy ci przyzna rację - tylko to są wiadomości czysto teoretyczne

Proces hartowania i wyżarzania mosiądzu jest dokładnie odwrotny do procesu stosowanego w przypadku stali.

Tylko zrozum, procesy nie są identyczne co do samych procesów.

Nie pisz - Proces hartowania i wyżarzania mosiądzu jest dokładnie odwrotny do procesu stosowanego w przypadku stali.

Tylko proces hartowania stali - podgrzanie i studzenie, jak zrobisz to z mosiądzem to będzie jego wyżarzanie.

Przykładowo za hartujesz stal czyli podgrzejesz go i schłodzisz w wodzie (może popękać) czy w oleju.
To po tym procesie trochę te stal podgrzejesz i pozostawisz do swobodnego ostygnięcia w temperaturze pokojowej to ją
odpuścisz, nie powinna być taka twarda i powinna być bardziej odporna na pękanie. Wszystko też zależne jaka stal, jej wymiary ale teraz bardziej teoretyzujemy :D

Trzeba rozróżniać co dany proces robi z naszym materiałem.
Zobacz gdybyśmy literalnie czytali co ludziska piszą a nie patrzeli co dany proces ma nam dać

Co to jest hartowanie?

Hartowanie jest to rodzaj obróbki cieplnej, który polega na nagrzaniu stali do temperatury hartowania, trzymaniu jej w tej temperaturze przez czas niezbędny do przebudowania struktury wewnętrznej i następnym szybkim schłodzeniu. Dzięki temu stal zyskuje wytrzymałość, twardość, odporność na ścieranie oraz wzrasta jej granica sprężystości i plastyczności.

Wyżarzanie stali – co to jest?

Jednym z najczęściej stosowanych procesów związanych z obróbką cieplną jest wyżarzanie stali, obejmujące podnoszenie temperatury surowca, wygrzewanie go w określonych warunkach oraz gwałtowne lub powolne studzenie. Wówczas powstaje charakterystyczna struktura, która przekłada się na późniejsze zastosowanie produktu finalnego. Proces wyżarzania skutkuje najczęściej zamianami alotropowymi, choć nie jest to regułą.

Teoretycznie i tu i tu stal podgrzewamy i mamy tu takie określenia - szybkim schłodzeniu albo gwałtowne lub powolne studzenie.
Tak naprawdę mamy masło maślane, pamiętaj to co napisałem wcześniej

Niech ci przewodzi motto
Hartowanie - po tym procesie nasza łuska MUSI BYĆ BARDZIEJ TWARDA
Wyżarzanie - po tym procesie nasza łuska MUSI BYĆ BARDZIEJ MIĘKKA


Czasami hartownik (stary jeśli chodzi o doświadczenie) coś zmienia w swoim procesie hartowania i ta stal ma takie parametry jakie chcemy
aby miała, a inny kiepsko sobie z tym radzi.
Z łuskam i jest trochę prostsza sprawa :D czy palnikiem czy indukcyjnie czy do wody czy do alkoholu czy w temperaturze pokojowej JEDEN PIES jak to się czasami mówi. Wszystko jest OK z naszymi łuskami, będą bardziej miękkie :D
tody
Posty: 304
Rejestracja: piątek, 13 lutego 2015, 21:35

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: tody »

Jakby nie patrzeć temat jest ciekawy.
Kiedyś dostałem "baty" od Piotra za pokazanie mojej maszynki :D a to dlatego, że do demonstracji ustawiłem 17s czasu indukcji
Maszynka działa elegancko a czasy indukcji (według tempilaq'u) oscylują mi dla różnych łusek w okolicach 5-6 s
https://www.youtube.com/watch?v=UrSm4d21I_s

Krytykę Piotra przyjąłem ze spokojem, bo zawsze można czegoś ciekawego się nauczyć... nawet z tego wątku :)
Dlatego chciałbym tu też poruszyć temat długości wyżarzania - na poniższym fimiku Erik Cortina stwierdził że nie ma różnicy między 5 a 10s
Jako dowód używa podobnej prasy jaką skonstruował Opornik (test zaczyna się od 9 i trwa do 16 min)
https://youtu.be/2yOtCQsfJhU?t=550
Wprawdzie stwierdza on, że żaden z niego naukowiec ale pytanie mam czy faktycznie czas powyżej przysłowiowych 10s może uszkodzić łuskę? Jeżeli długie wyżarzanie rozhartowuje łuskę, to w którym momencie jest to proces destrukcyjny na tyle że łuska nadaje się do wyrzucenia?
Na stronach od Opornika widać, że wyżarzanie jest częste aby niwelować naprężenia mechaniczne nic tam nie ma o czasach...
Pytam z czystej ciekawości i chęci poszerzenia wiedzy- czy takie łuski, które dłużej się grzały są do uratowania? 8-[

Pozdrawiam,
tody
likker_runner
Posty: 1493
Rejestracja: środa, 15 czerwca 2016, 10:07

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: likker_runner »

Czas wyżarzania - obstawiam że są tu dwa największe problemy:

- nie przekroczyć temperatury 580C w obszarze wyżarzanym

- nie dostarczyć zbyt dużo ciepła zbyt blisko podstawy łuski i uniknąć nadmiernego zmiękczenia tam właśnie. Stąd wręcz patenty w rodzaju trzymania dołu łuski w wodzie i podgrzewania tylko góry. Jeżeli (bez podstawy w wodzie) będziemy grzali szyjkę długo niską mocą, to nawet jeżeli w końcu dostaniemy odpowiednią temperaturę szyjki, temperatura bardziej nam się wyrówna po całości łuski. Stąd lepiej grzać samą szyjkę krócej a mocniej.
abersfelderami
Posty: 1257
Rejestracja: niedziela, 18 grudnia 2011, 09:07
Lokalizacja: Wroclaw

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: abersfelderami »

......... kiedys dla doswiadczenia zanilowalem cale luski do .308, chcialem sprawdzic dzialanie anilacji na gniazda splonek.
Strzelilem, nic sie nie stalo. Doswiadczenie bylo typu anegdotycznego, ale co za uwazylem, to to ze gniazdo sie pomniejszylo, luski nie rozerwalo.
Wynioslem z tego wnioski (tylko dla mnie):
przy tym anilowaniu co my robimy luski, jest prawie niemozliwe, aby ja przeanilowac,
sposob ochladzania luski nie gra roli, dopoki luska jest elastyczna, nie peka,
za duze anilowanie doprowadza luske do kruchosci i wtedy jest problem, ale nie tak tragiczny, jak niektorzy wciskaja.
PS: IHMO anilowanie jest malym procentem elaboracji (mozna zyc bez elaboracji, ale drozej), anilacja glownie prowadzi do przedluzenia zycia luski,teoretycznie precyzjy, ale praktycznie jestesmy za"ulomni" aby to wykorzystac.
W elaboracji najwazniejsza jest jednolitosc.
Marcin J
Posty: 50
Rejestracja: niedziela, 01 stycznia 2023, 23:51

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: Marcin J »

Założyłem ten temat by wyjaśnić zagadnienie dotyczące obróbki cieplnej mosiądzu i wykonanej z niego łuski
Wyjaśniliśmy mniej więcej co się z ną dzieje
Każdy ma inną metodę obróbki i nikt tego nie neguje
W elaboracji najwazniejsza jest jednolitosc zgadzam się w 100%
W moim wypadku łuska musi być miękka bym ją wcisnął do matrycy formatujacej ponieważ nie istnie siła bym to bezpiecznie zrobił po wystrzale opiszę o łusce 3006 Norma
Po odpuszczeniu i nagłym schłodzeniu w wodzie jest to dziecinnie proste
Po formatowaniu łuski nie stosuje już żadnej obróbki cieplnej
Łuska wystarczająco twardnieje po przejściu przez matrycę
I według mnie jej twardość jest zbliżona do nowej
Z 223 robię to samo
Wyniki na tarczy tylko to potwierdzają
Awatar użytkownika
piotrjub
Posty: 1412
Rejestracja: sobota, 26 listopada 2011, 16:34
Lokalizacja: 3 Miasto
Kontakt:

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: piotrjub »

abersfelderami pisze: poniedziałek, 20 lutego 2023, 21:05 ......... kiedys dla doswiadczenia zanilowalem cale luski do .308, chcialem sprawdzic dzialanie anilacji na gniazda splonek.
Strzelilem, nic sie nie stalo. Doswiadczenie bylo typu anegdotycznego, ale co za uwazylem, to to ze gniazdo sie pomniejszylo, luski nie rozerwalo.
Wynioslem z tego wnioski (tylko dla mnie):
Powiem ci o takim zdarzeniu kolegi, kaliber również .308 łuski Lapua Palma
Przygotowywał amo na MP w Skarżysku (to był rok 2018). Amo jakie robił to pociski lapua Scenar L 175gr Proch N140 42,4gr BR4 spłonki. Bardzo umiarkowany ładunek, prędkość kulki coś około 810 m/s.
Wyżarzył łuski, ale chciał (tak pomyślał) zrobić to lepiej i grzał je tak mocno że odpuścił również część butelkową.
Zrobił tak chyba 140 sztuk amo, wszystkie łuski były do wyrzucenia. Gniazdo na spłonkę było tak rozbite po każdym strzale że sama spłonka luźniutko wypadała. Efekt był taki że zaraz na zawodach zamawiał nowe łuski.
Nigdy już nie przesadzał z wygrzewaniem łuski czyli szyjki, ramion i części butelkowej.
Awatar użytkownika
Warsiawiak
Posty: 153
Rejestracja: czwartek, 09 czerwca 2016, 22:05
Lokalizacja: Warszawa

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: Warsiawiak »

piotrjub pisze: poniedziałek, 20 lutego 2023, 22:36
Powiem ci o takim zdarzeniu kolegi, kaliber również .308 łuski Lapua Palma
A to nie był ten któremu wtedy utknęła też połowa łuski w komorze bo wyciągnął tylko denko łuski ... :-k
Mid life crisis. Bigger toys for bigger boys :)
abersfelderami
Posty: 1257
Rejestracja: niedziela, 18 grudnia 2011, 09:07
Lokalizacja: Wroclaw

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: abersfelderami »

Do Piotra.
Co chciales przez to wyrazic?
Napisalem: "anegdotycznie", "tylko dla mnie" krotko mowiac, zeby tego nie robic.
Doswiadczenie bylo z jedna luska (norma, lrm).
Napisales ze nawazka nie byla max, moja byla max, co teraz? Co to znaczy?
Anilowanie lusek "zmiekcza", czy gniazda lusek zwiekszyly sie po anilowaniu, czy po strzelaniu?
Luska rozerwala sie? czy nie rozerwala?
Awatar użytkownika
P_iter
<font color=darkred>Administrator</font>
Posty: 2625
Rejestracja: wtorek, 27 maja 2008, 11:18
Lokalizacja: Warszawa

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: P_iter »

Informuję, że Admin nie zaspał, czyta i nie widzi powodu do blokowania tematu. Dyskusja jest zajadła i ostra, ale po to jest to Forum, aby dyskutować a nie tylko sprzedawać śmietnikowe łuski. Bez wycieczek osobistych, merytorycznie i poszanowaniem prawa do opinii dyskutujących.
Admin.
Pozdrawiam
P_iter
SP0VIP
Awatar użytkownika
piotrjub
Posty: 1412
Rejestracja: sobota, 26 listopada 2011, 16:34
Lokalizacja: 3 Miasto
Kontakt:

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: piotrjub »

abersfelderami pisze: poniedziałek, 20 lutego 2023, 23:01 Co chciales przez to wyrazic?
Że czasami różne osoby mają różne doświadczenia.
I nie ma w tym nic dziwnego, bo zawsze działa kompilacja w połączeniu z konkretną bronią.
Łuska odpuszczona tak mocno łącznie z częścią butelkową powodowała ogromny wzrost nadciśnienia.
Powodowało to że gniazdo na spłonki w łusce mocno zwiększało wymiar a kanalik ogniowy zamiast
średnicy 1,5mm miał tak chyba bliżej 3mm. Łuski do wyrzucenia.
Po tym doświadczeniu kolegi, wiem że muszę pilnować aby swoich łusek, nie wyżarzać tak mocno aby nie odpuszczać
części butelkowej na tak znacznej jego długości.
Nie pamiętam ale chyba kleiło mu również łuski do komory.
Po kupnie nowych łusek, kolegi broń strzelała dalej świetnie, jego naważce daleko było również do jakichkolwiek objawów nadciśnienia.
abersfelderami
Posty: 1257
Rejestracja: niedziela, 18 grudnia 2011, 09:07
Lokalizacja: Wroclaw

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: abersfelderami »

Nie jest to taki ciezki temat w elaboracji, czy anilowac przed, czy po formatowaniu, raz czy dwa (mamy szczescie ze mowimy o mosiadzu) ........aby nam to tylko pasowalo. Nie umieralbym na "polu walki", przeanalizowal bym swoje "myslenie", byc moze to jest nieporozumienie, byc moze tez tak myslalem, byc moze zle sie wyrazilem? nie upiral bym sie w bledzie, uczciwie do niego przyznal, 2X2=4, :-k chociaz w tych czasach niewiadomo :D
Nobody is perfect.
Ps: te forum zawsze mialo szczescie do dobrych modow, czy to Piotr_L, czy A.Wierzbicki, czy P_iter (troche ostry w porownaniu IHMO :lol:).

Piotrjub teraz dopiero zobaczylem Twoja odpowiedz i zupelnie sie z nia zgadzam.
tody
Posty: 304
Rejestracja: piątek, 13 lutego 2015, 21:35

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: tody »

piotrjub pisze: poniedziałek, 20 lutego 2023, 22:36
abersfelderami pisze: poniedziałek, 20 lutego 2023, 21:05 ......... kiedys dla doswiadczenia zanilowalem cale luski do .308,.................[/b]):
Powiem ci o takim zdarzeniu kolegi, ...................
Nigdy już nie przesadzał z wygrzewaniem łuski czyli szyjki, ramion i części butelkowej.

Do mnie to przemawia,
nawet jeżeli na pierwszy rzut oka nie widać uszkodzeń łuski, to przy siłach jakie przy strzale na nią działają efekt może być opłakany.
likker_runner
Posty: 1493
Rejestracja: środa, 15 czerwca 2016, 10:07

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: likker_runner »

abersfelderami pisze: poniedziałek, 20 lutego 2023, 21:05 ......... kiedys dla doswiadczenia zanilowalem cale luski do .308, chcialem sprawdzic dzialanie anilacji na gniazda splonek.
Strzelilem, nic sie nie stalo. Doswiadczenie bylo typu anegdotycznego, ale co za uwazylem, to to ze gniazdo sie pomniejszylo, luski nie rozerwalo.
Ciekawe zatem dlaczego Amerykanie zadali sobie cały trud z łuską .277 Fury i jej (kosztowną) podstawą ze stali nierdzewnej. Ew. dlaczego specyfikacja łusek .338 LM wymaga miętkiej szyjki i twardej podstawy.
Awatar użytkownika
matthius
Posty: 676
Rejestracja: niedziela, 13 września 2015, 17:08

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: matthius »

piotrjub pisze: wtorek, 21 lutego 2023, 00:22 Po tym doświadczeniu kolegi, wiem że muszę pilnować aby swoich łusek, nie wyżarzać tak mocno aby nie odpuszczać
części butelkowej na tak znacznej jego długości.
Też miałem takie doświadczenie na początku swoich prób wyżarzania łusek. Gniazda zrobiły się luźne, a samą łuskę trudno było wepchnąć w shellholder.

Trochę na marginesie tematu - zauważyłem, że jeśli pierwszą elaborację danej partii łusek zrobię na łagodnej naważce, to później nie muszę już się martwić o gniazdo spłonki. Łagodna naważka to np. 21,4gr RS40 dla BTHP 75gr, zamiast używanego przeze mnie 22,8gr.
Tak jakby to pierwsze odstrzelenie, przy nieco mniejszym ciśnieniu, dodatkowo utwardzało dno łuski. Co w praktyce wydłuża jej życie.
abersfelderami
Posty: 1257
Rejestracja: niedziela, 18 grudnia 2011, 09:07
Lokalizacja: Wroclaw

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: abersfelderami »

Do likker-runner,
caly cytat jest bardziej wymowny:
abersfelderami pisze: poniedziałek, 20 lutego 2023, 21:05 ......... kiedys dla doswiadczenia zanilowalem cale luski do .308, chcialem sprawdzic dzialanie anilacji na gniazda splonek.
Strzelilem, nic sie nie stalo. Doswiadczenie bylo typu anegdotycznego, ale co za uwazylem, to to ze gniazdo sie pomniejszylo, luski nie rozerwalo.
Wynioslem z tego wnioski (tylko dla mnie):
przy tym anilowaniu co my robimy luski, jest prawie niemozliwe, aby ja przeanilowac,
sposob ochladzania luski nie gra roli, dopoki luska jest elastyczna, nie peka,
za duze anilowanie doprowadza luske do kruchosci i wtedy jest problem, ale nie tak tragiczny, jak niektorzy wciskaja.
PS: IHMO anilowanie jest malym procentem elaboracji (mozna zyc bez elaboracji, ale drozej), anilacja glownie prowadzi do przedluzenia zycia luski,teoretycznie precyzjy, ale praktycznie jestesmy za"ulomni" aby to wykorzystac.
W elaboracji najwazniejsza jest jednolitosc.
Odpowiadajac na pytanie o Fury: zapobiec nadcisnieniu (jezeli zadales to pytanie, to odpowiedz znales).
PS: wymogi Army sa rozne od cywilnych, karabiny gazowe sa rozne od niegazowych.
Gdzie moge zobaczyc ta specyfikacje? twarde "body" to rozumiem, "mietkie szyjki" nie bardzo?
W praktyce szyjki i ramiona sa "mieksze" po anilowaniu, sa tez ciensze.
Awatar użytkownika
piotrjub
Posty: 1412
Rejestracja: sobota, 26 listopada 2011, 16:34
Lokalizacja: 3 Miasto
Kontakt:

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: piotrjub »

Ostatni raz w Skarżysku byłem chyba w czerwcu 2018 roku.
Awatar użytkownika
P_iter
<font color=darkred>Administrator</font>
Posty: 2625
Rejestracja: wtorek, 27 maja 2008, 11:18
Lokalizacja: Warszawa

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: P_iter »

Przypominam, że tematem wątku jest "Obróbka cieplna łuski" a nie przechwałki. Proszę założyć sobie nowy wątek w Hyde Park'u i nie zaśmiecać wątku.
Admin.
Pozdrawiam
P_iter
SP0VIP
Marcin J
Posty: 50
Rejestracja: niedziela, 01 stycznia 2023, 23:51

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: Marcin J »

W pierwszym poście zadałem pytanie
Szanowne grono
Czytam to forum od lat
Dziś pokusiłem się o post a właściwie pytanie
Czy ten opis nadal obowiązuje czy coś ostatnio się zmieniło
Cyt
Proces hartowania i wyżarzania mosiądzu jest dokładnie odwrotny do procesu stosowanego w przypadku stali . Mosiądz twardnieje, gdy jest podgrzewany i pozostawiany do powolnego ostygnięcia; jest zmiękczany lub wyżarzany po podgrzaniu i nagłym ochłodzeniu.

Uzyskałem odpowiedź:

Wytłumaczę ci łopatologicznie

Proces hartowania i wyżarzania mosiądzu jest dokładnie odwrotny do procesu stosowanego w przypadku stali .

Czyli stał podgrzejesz i schłodzisz w wodzie to to zahartujesz (pominę odpowiednie temperatury dla danej stali)
Mosiądz w ten sam sposób nie zahartujesz, jak tak zrobisz to go zmiękczysz.

Czy to jest JASNE. Odpowiadaj jasno i czytelnie aby człowiek nadążył nad twoim tokiem rozumowania.

Mosiądz twardnieje, gdy jest podgrzewany i pozostawiany do powolnego ostygnięcia

Z resztą odpowiedzi się nie zgadzam ale obiecałem że nie będę polemizował [-o<

Jestem ukontentowany ;;pelenluz choć nie do końca :-&
Ale obiecałem
Reszta to niepotrzebne mielenie
Do zobaczenia na osi
snajper
Posty: 548
Rejestracja: czwartek, 29 maja 2008, 14:54
Lokalizacja: MAZOWIECKIE
Kontakt:

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: snajper »

Screenshot_2023-02-22-19-41-30-333_com.google.android.apps.photos.jpg
Screenshot_2023-02-22-19-41-30-333_com.google.android.apps.photos.jpg (36.77 KiB) Przejrzano 3382 razy
Co to za fotka jedne przestrzeliny mniejsze ,drugie zewnetrzne większe :?:
Ja tak nie potrafię strzelając z jednego kalibru.
Strzelanie w zaklejkę na 200m jak napisałeś wcześniej to też nie jest.
Prosiłem i link z zawodów,żebyś potwierdził te skupienia.Nie doczekałem się.Trudno może jeszcze nie byłeś.
trzy kulki w jednej dziurce,ha... też mi się czasami uda.
Myslę że co drugi z tu obecnych ma taką tarczę.

Wracając do tematu.
Straszny bałagan przez to wklejanie po kilka razy tych samych wypowiedzi.Masło maślane.
Zastanawiam się czy wiesz co oznacza w wypowiedziach Piotra,,powolne stygnięcie".
Pewnie też nie odpowiesz.

Czy odpuszczać wrzucając do wody?jak kto sobie życzy.
materiał na szyjce jest cienki(cienka blaszka mosięzna)szybko się nagrzewa i szybko stygnie.
Zanim dotrze do pojemnika z wodą jest już na tyle schłodzony że nie ma to większego sensu.
Marcin J
Posty: 50
Rejestracja: niedziela, 01 stycznia 2023, 23:51

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: Marcin J »

Zacytuję wypowiedzi z tego forum z 2018 roku
Nadmiernie że stosuje się do nich od tegoż roku
Zresztą polecam cały temat
Otwiera nieco czy ;;pelenluz

Absolutnie do wody! Wtedy stopy miedzi będą miększe. To nie stal. Proces hartowanie nie tyczy się stopów miedzi.
Studzenie w wodzie utwardza nieco materiał w tem.. 800°+
Temp.. jaka nas interesuje po wyst.. powolnym da zwiekszoną podatnosc na pękanie.

Ponieważ szybkość wzrostu ziaren wzrasta wraz ze wzrostem temperatury, szyjka nagrzana do ponad 400 st. C będzie się odpuszczała najszybciej trochę chłodniejsze ramiona trochę wolniej natomiast obniżanie się temperatury w kierunku denka będzie wyhamowywało ten proces dla niższych partii łuski. Aby nie dopuścić by proces odpuszczania dotarł do części przydennej łuski należy go przerwać chłodząc łuskę w wodzie.
Awatar użytkownika
rethempthoor
Posty: 501
Rejestracja: wtorek, 23 kwietnia 2019, 14:44
Lokalizacja: Mazowieckie

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: rethempthoor »

Zobacz co robi ta banda debili z firmy AMP Annealing
https://youtu.be/h_6eVu75nFc
Dla ułatwienia podam, że można oglądać od 4:10
Myślę, że należy to gdzieś zgłosić bo idioci łuski utwardzają.
Ziobro się za nich weźmie 🤣
A dla kolegi Marcina mam inny przydatny link:
https://tworki.eu/
Dawid
Marcin J
Posty: 50
Rejestracja: niedziela, 01 stycznia 2023, 23:51

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: Marcin J »

Bardzo nieładnie jest tak mówić o AMP
Odpowiem wam cytatem z sąsiedniego tematu
:
Wielcy producenci amo raczej mało stawiają na zywotnosc łuski w sęsie czy bedzie strzelana tylko 2 czy np 8 razy. A czy ja strzelę z niej 8 razy to tylko mój zysk a ich strata. Studzą tak nie inaczej ale to nie wynika z niewiedzy bo to podstawa metalurgii. Obydwa sposoby rekrystalizacji ( w wodzie i powolny ) dobiera się odpowiednio do potrzeb . Obydwa sposoby "zmiękczają" jeden zwyczajnie lepiej. Prawdopodobieństwo pęknięcia zmniejsza się się po rekrystalikacji w wodzie wiec ma to bezpośredni wpływ na żywotność łuski.Tylko połowicznie jest to związane z "plastycznoscią" materiału.
Awatar użytkownika
piotrjub
Posty: 1412
Rejestracja: sobota, 26 listopada 2011, 16:34
Lokalizacja: 3 Miasto
Kontakt:

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: piotrjub »

Marcin J pisze: piątek, 24 lutego 2023, 14:20
Absolutnie do wody! Wtedy stopy miedzi będą miększe. To nie stal. Proces hartowanie nie tyczy się stopów miedzi.
Studzenie w wodzie utwardza nieco materiał w tem.. 800°+
Temp.. jaka nas interesuje po wyst.. powolnym da zwiekszoną podatnosc na pękanie.
Spróbuję cię nawrócić, :D z nauką nie należy dyskutować jak mamy potwierdzone fakty.
Na świecie jeszcze jest dużo ludzi którzy będą twierdzić że to słońce lata wkoło ziemi.
Czy mają rację - NIE
Czy woda coś daje - NIE. Najlepszy przykład kolegi Tomka, jego doświadczenie na sprzęcie wartym kilkaset tys zł.
Z faktami ani się nie walczy ani się ich nie da podważyć.
Laboratorium potwierdza - jak chłodzisz nie ma to znaczenia dla twardości łuski. :halo- ;;pelenluz :med/: ](*,) [-X
Marcin J
Posty: 50
Rejestracja: niedziela, 01 stycznia 2023, 23:51

Re: Obróbka cieplna łuski

Post autor: Marcin J »

Piotrze
Pewnie nie zauważyłeś że są ludzie którzy mają odmienne zdanie
Zarówno ty jak i ja oraz ludzie z podobnymi jak ja poglądami na ten temat mają do tego prawo
Napisałeś
,, Z nauką nie należy dyskutować"
Zgadzam się
Ty też powinieneś
Masz tam jakiś cel by tego nie robić
Twoja sprawa
Ale pamiętaj że ludzie to forum czytają nie tylko ten temat sąsiedni z 2018 też
Powód że tu nie piszą jest chyba znany ( mróweczki)
To nie znaczy że nie wyciągaja wniosków
Zrób coś dla mnie i nie pisz od nowa co się stanie z mosiądzem po schłodzenie w cieczy bo to będzie już komedia
patrząc na sąsiedni temat
Do meritum
Każdy z nas robi obróbkę inaczej i nic w tym złego że opisujemy ten proces
Ja do mojego cię nie zmuszam
Ty do swojego przymuszać ( nawracać) mnie nie powinieneś
Znasz temat od początku i nie przystoi ci zachowanie się jak mróweczki
A ludzie będący na forum mają prawo spróbować i jednej i drugiej techniki i skoro twoja dla ciebie jest słuszna nie powinieneś się bać tej drugiej i zajadle ja negować
To nie czasy Stalina a elaboracja to rozległy temat i jeszcze wiele się w niej zmieni



Przyznam ci się do czegoś
Niebywałą radość sprawia mi potrząsanie przyslowiowym słoiczkiem z mrówkami
A zwłaszcza dwie mróweczki które robią już wszystko by zagiąć czas i przestrzeń
Jestem pewien że mierzą suwmiarką te przestrzeliny
I w głowę zachodzą co za mit tu napisać :mrgreen:
Zablokowany