Myjak ultradźwiękowa – pytania nowicjusza

Moderatorzy: wierzba, P_iter

MarcinMB
Posty: 15
Rejestracja: niedziela, 12 lipca 2020, 19:13

Myjak ultradźwiękowa – pytania nowicjusza

Post autor: MarcinMB »

Witam,

Zaczynam swoją przygodę z elaboracją i potrzebuję rad związanych z czyszczeniem łusek. Jako, że mieszkam w bloku i potrzebują rozwiązania w miarę cichego, kompaktowego i nierozpylającego syfu po całym mieszkaniu, moje oczy zwróciły się ku myjką ultradźwiękowym (suche tumblery są głośne i kurzą, a mokre są ekstra głośne jak łuski i stalowe piny dzwonią o siebie podczas czyszczenia – na żywo nie słyszałem, ale na YT to tak wygląda).


Za dużo informacji odnoście myjek nie ma, także mam kilka pytań:

- Czy namaczając łuski w gorącej wodzie np. przez 40min przed myciem skróci jakoś znacząco czas w myjce? (chciałbym zminimalizować czas pracy myjki, aby ograniczyć hałas). Czy wystarczy sama woda, czy potrzeba jakieś chemii? Jak chemia to, czy można długo namaczać, czy lepiej nie?

- Jaka moc ultradźwięków? Czy więcej to lepiej, czy jest jakiś limit? Z tego co udało mi się ustalić 120-160W to dobry przedział.

- Czy podgrzewanie jest potrzebne, czy wystarczy zalać myjkę wrzątkiem, aby mieć podobny efekt?

- Czy większa pojemność myjki to z automatu większe ilość łusek, czy są jakieś ograniczenia? Ile łusek popularnych kalibrów wchodzi na jedno myci w zależności od pojemności wanny?

- Jak chemia dla łusek po prochu nitro? W sieci są mikstury z octem, ale ponoć ocet osłabia mosiądz. Jest też „Ultrasonic K3”, ale głównie czarnoprochowcy tego używają, nie wiem jak działo z nitro.

- Czy myjki czyszczą na tyle dobrze, że po wysuszeniu łuski nadają się do elaboracji, czy jest jeszcze dużo do poprawiania ręcznie? (nie chodzi mi o to, czy łuski świecą się jak nowe, tylko czy można na nich elaborować bezpiecznie). Czy po chemii zostaje jakiś nalot, który trzeba usuwać?
Jak z szczelnością myjek? Czy należy się obawiać, że para wodna z podgrzewanej myjki rozniesie syf z łusek po całym mieszkaniu? Czy wszystko zostaje w wodzie tak jak w przypadku mokrego tumblera?

- Co polecacie? Na razie patrzę na dwie: „ACD-4830 poj. 3,0L (150W ultra)” i „Techrebal/SONIX/Heckermann PS-20A poj. 3,2L (120W ultra)”. Techrebal wygląda solidniej i jest tańszy, ale mniejsza moc i kosz z dużymi oczkami (pewnie będą przelatywać łuski – można czymś wyłożyć kosz, aby to rozwiązać i nie blokować ultradźwięków?)

- Dla tych do używają myjek – macie jakieś rady praktyczne, na co uważać itd.? Będę głównie pracował z łuskami karabinowymi.
Arek_78
Posty: 736
Rejestracja: sobota, 29 czerwca 2019, 08:20
Lokalizacja: Lubin

Re: Myjak ultradźwiękowa – pytania nowicjusza

Post autor: Arek_78 »

Ja też mieszkam w bloku. Mam myjkę i mam tumbler (suchy i mokry).
Myjka nie umyje tak jak mokry tumbler.
Nie jest wcale cichsza i bardziej ultradźwiękami wkurzysz zwierzaki sąsiadów niż samego sąsiada głośnością tumblera.
Marekj
Posty: 377
Rejestracja: piątek, 21 października 2016, 18:53
Lokalizacja: Kraków

Re: Myjak ultradźwiękowa – pytania nowicjusza

Post autor: Marekj »

Odradzam myjkę ultradźwiękową. Słabo czyści a jak zasypiesz całą łuskami do pełna to nie czyści w ogóle.
MarcinMB
Posty: 15
Rejestracja: niedziela, 12 lipca 2020, 19:13

Re: Myjak ultradźwiękowa – pytania nowicjusza

Post autor: MarcinMB »

Arek_78 pisze: sobota, 12 listopada 2022, 21:10 Nie jest wcale cichsza i bardziej ultradźwiękami wkurzysz zwierzaki sąsiadów niż samego sąsiada głośnością tumblera.
O zwierzętach nie pomyślałem, rzeczywiście może być tutaj większy problem.

A jakieś rady dotyczące mokrego tumblera? Najbardziej mnie interesuje ile musi chodzić, aby wyczyścić łuski, i czy da się ten czas pracy/hałasu skrócić namaczaniem w wrzątku, czy innym trikiem?
Marekj
Posty: 377
Rejestracja: piątek, 21 października 2016, 18:53
Lokalizacja: Kraków

Re: Myjak ultradźwiękowa – pytania nowicjusza

Post autor: Marekj »

Skupiłbym się raczej na dobrej chemii przeznaczonej do mycia mosiądzu, (np. płyn SZ4 do polerowania mosiądzu) niż na domowych sposobach. Pół godziny i łuski są naprawdę wymyte "na błysk".
Arek_78
Posty: 736
Rejestracja: sobota, 29 czerwca 2019, 08:20
Lokalizacja: Lubin

Re: Myjak ultradźwiękowa – pytania nowicjusza

Post autor: Arek_78 »

Ja w tumblerze myję 2,5 godz, potem 4 godz suszenia w temp 60 stopni, po wystygnięciu od razu gotowe do zasypu.

Próbowałem eksperymenty z czasem, ale albo wychodziły nie domyte albo nie dosuszone.

Nie mam czasu na zastanawianie się nad kolejnymi jak z tego co robię jestem zadowolony :)
Piotr Kukier
Posty: 139
Rejestracja: piątek, 18 lutego 2011, 15:15
Lokalizacja: pomorskie

Re: Myjak ultradźwiękowa – pytania nowicjusza

Post autor: Piotr Kukier »

Morawski w swojej książce poleca moczenie w nafcie, aby skrócić czas mycia...
5,6x52R, 30-06, 8x57JS, 7x57, 12/70, 16/70
MarcinMB
Posty: 15
Rejestracja: niedziela, 12 lipca 2020, 19:13

Re: Myjak ultradźwiękowa – pytania nowicjusza

Post autor: MarcinMB »

Marekj pisze: niedziela, 13 listopada 2022, 07:29 Skupiłbym się raczej na dobrej chemii przeznaczonej do mycia mosiądzu, (np. płyn SZ4 do polerowania mosiądzu) niż na domowych sposobach. Pół godziny i łuski są naprawdę wymyte "na błysk".
Mówisz o myjce czy mokrym tumblerze teraz? Jaką temperaturę wody stosujesz?
MarcinMB
Posty: 15
Rejestracja: niedziela, 12 lipca 2020, 19:13

Re: Myjak ultradźwiękowa – pytania nowicjusza

Post autor: MarcinMB »

Piotr Kukier pisze: niedziela, 13 listopada 2022, 16:02 Morawski w swojej książce poleca moczenie w nafcie, aby skrócić czas mycia...
Nafta trochę śmierdzi. Do mieszkania wolałbym coś bezzapachowego.
Marekj
Posty: 377
Rejestracja: piątek, 21 października 2016, 18:53
Lokalizacja: Kraków

Re: Myjak ultradźwiękowa – pytania nowicjusza

Post autor: Marekj »

MarcinMB pisze: niedziela, 13 listopada 2022, 16:05 Mówisz o myjce czy mokrym tumblerze teraz? Jaką temperaturę wody stosujesz?
O mokrym tumblerze. Tak jak napisałem wcześniej myjkę sobie odpuść. Mam myjkę i próbowałem nią myć łuski w różnych kąpielach, zawsze z mizernym skutkiem.
Wody zawsze używam gorącej, tzn. leje wrzątek na zimne łuski. Po zalaniu całość jest dobrze ciepła ale już nie gorąca.
UWAGA, nie wiem jak takie postępowanie wpłynie na chiński tumbler. Ja mam zrobiony z mufy kanalizacyjnej i nic złego się nie dzieje.

Z tym hałasem to bez przesady, moim zdaniem znacznie głośniejszy jest np. odkurzacz.
Awatar użytkownika
donkihot
Posty: 1340
Rejestracja: piątek, 26 maja 2017, 11:20
Lokalizacja: Dąbrówka- woj. Mazowieckie
Kontakt:

Re: Myjak ultradźwiękowa – pytania nowicjusza

Post autor: donkihot »

I ja nie mam dobrych doświadczeń z myjką ultradźwiękową. Mokra którą sam zbudowałem (omawiam ją tu od 14 minuty) https://www.youtube.com/watch?v=-oCrlA3Ldww pozwala mi na umycie 100 łusek .308 Win. lub 300 łusek 9 Para (bez żadnych dedykowanych płynów) w 1/2 godziny i kolejne 1/2 godziny suszę je w suszarce do grzybów-owoców. Ot i cała filozofia. :halo-
Walczący z wiatrakami.
Zajrzyj na moją stronę WWW
Awatar użytkownika
gdzie jest TEN login
Posty: 56
Rejestracja: czwartek, 11 sierpnia 2022, 14:28
Lokalizacja: 👀

Re: Myjak ultradźwiękowa – pytania nowicjusza

Post autor: gdzie jest TEN login »

Marekj pisze: niedziela, 13 listopada 2022, 07:29 np. płyn SZ4 do polerowania mosiądzu
Gdzie to można kupić?
MarcinMB
Posty: 15
Rejestracja: niedziela, 12 lipca 2020, 19:13

Re: Myjak ultradźwiękowa – pytania nowicjusza

Post autor: MarcinMB »

donkihot pisze: niedziela, 13 listopada 2022, 20:42 Mokra którą sam zbudowałem
Fajny patent, ale niestety zajmuje za dużo miejsca jak na moje warunki mieszkaniowe.

A propos chińskich tumblerów, ten za ~500zł 5kg jest coś warty? Markowych staram się unikać, bo kosztują tyle co nowa pralka... Trochę drogo jak na silnik elektryczny obracający wiadrem...
Awatar użytkownika
piotrjub
Posty: 1412
Rejestracja: sobota, 26 listopada 2011, 16:34
Lokalizacja: 3 Miasto
Kontakt:

Re: Myjak ultradźwiękowa – pytania nowicjusza

Post autor: piotrjub »

Ja bym ci doradził myjkę ultradźwiękową ALE ….. dobra myjka jest droższa i to znacznie od dobrej pralki.
Polsonic 6 litrowy to koszt około 4 tys zł.
Lukas1214
Posty: 111
Rejestracja: czwartek, 08 września 2016, 15:53

Re: Myjak ultradźwiękowa – pytania nowicjusza

Post autor: Lukas1214 »

MarcinMB pisze: niedziela, 13 listopada 2022, 21:41
donkihot pisze: niedziela, 13 listopada 2022, 20:42 Mokra którą sam zbudowałem
Fajny patent, ale niestety zajmuje za dużo miejsca jak na moje warunki mieszkaniowe.

A propos chińskich tumblerów, ten za ~500zł 5kg jest coś warty? Markowych staram się unikać, bo kosztują tyle co nowa pralka... Trochę drogo jak na silnik elektryczny obracający wiadrem...

Mam takowy, ale 3 kg. Daje radę. Zalewam ciepła wodą, płyn do naczyń Morning Fresch, kapkę płynu Super Green i kapkę płynu do mycia sanitariatów (byle jaki np Pikasat). Do tego trochę kulek stalowych (też nie za dużo bo później dużo wyciągania z łusek :) )Zostawiam na ok 30 min. Po tym łuski czysciutkie. Ważne, aby nie ładować łusek po sam korek.
MarcinMB
Posty: 15
Rejestracja: niedziela, 12 lipca 2020, 19:13

Re: Myjak ultradźwiękowa – pytania nowicjusza

Post autor: MarcinMB »

Lukas1214 pisze: niedziela, 13 listopada 2022, 23:13 Mam takowy, ale 3 kg. Daje radę.
A ile łusek Ci tam wchodzi i ile medium dajesz? Będę robił 308 win, potrzebuję orientacyjnej wartości jaką można umyć w jednej sesji.
rado
Posty: 121
Rejestracja: czwartek, 23 października 2014, 11:52
Lokalizacja: pomorskie

Re: Myjak ultradźwiękowa – pytania nowicjusza

Post autor: rado »

MarcinMB pisze: niedziela, 13 listopada 2022, 21:41
donkihot pisze: niedziela, 13 listopada 2022, 20:42 Mokra którą sam zbudowałem
Fajny patent, ale niestety zajmuje za dużo miejsca jak na moje warunki mieszkaniowe.

A propos chińskich tumblerów, ten za ~500zł 5kg jest coś warty? Markowych staram się unikać, bo kosztują tyle co nowa pralka... Trochę drogo jak na silnik elektryczny obracający wiadrem...

Te chińskie tumblery widziałem ostatnio na polskim allegro za 390 zł - 5kg, a 3 kg za jakieś 260 zł (razem z przesyłką) więc warto już nad nimi pomyśleć.

https://allegro.pl/oferta/vevor-maszyna ... 2057561378

https://allegro.pl/oferta/vevor-maszyna ... 1733979039

PS.
Nie mam nic wspólnego ze sprzedażą w/w przedmiotów...
Awatar użytkownika
donkihot
Posty: 1340
Rejestracja: piątek, 26 maja 2017, 11:20
Lokalizacja: Dąbrówka- woj. Mazowieckie
Kontakt:

Re: Myjak ultradźwiękowa – pytania nowicjusza

Post autor: donkihot »

Dzięki za linki, nie będę kupował myjki ale ten chińczyk ma magazyn na Czechach i mnóstwo ciekawych gratów :D
Walczący z wiatrakami.
Zajrzyj na moją stronę WWW
Awatar użytkownika
Spyderco
Posty: 181
Rejestracja: czwartek, 14 lutego 2019, 22:14
Lokalizacja: znienacka

Re: Myjak ultradźwiękowa – pytania nowicjusza

Post autor: Spyderco »

@up
Także zauważyłem tą destylarnię :)

Ja również dziękuję za wynalezienie takiego sklepu.
Jacek W
Posty: 181
Rejestracja: środa, 06 grudnia 2017, 15:12
Lokalizacja: Wielkopolska

Re: Myjak ultradźwiękowa – pytania nowicjusza

Post autor: Jacek W »

Próbowałem wszystkich metod i tumbler mokry dał najlepsze wyniki - łuski czyste i błyszczące .
Z myjki ultradźwiękowej łuski wychodziły tylko odrobinę czystsze niż przed myciem , tumbler suchy już o wiele lepiej
ale tumbler mokry to dopiero satysfakcjonujący wynik - czysto i błysk .
Po odseparowaniu wsadu płukanie i suszarka do grzybów - 120 łusek 308W - razem z myciem i suszeniem 3 godziny ( w tym 15 minut separacji wsadu i płukania łusek ).
Awatar użytkownika
Komes
Posty: 84
Rejestracja: wtorek, 12 lipca 2022, 12:41
Lokalizacja: Deutch Krone

Re: Myjak ultradźwiękowa – pytania nowicjusza

Post autor: Komes »

Kiedy byłem na etapie kompletowania własnego zestawu i gromadzenia wszelakich łusek to zbierałem opinie i przeprowadzałem testy. Też próbowałem myjki ultradźwiękowej. Co prawda nie domowej a takiej profesjonalnej "przemysłowej" w warsztacie Firmy, w której pracuję. I za nic nie chciała doczyścić mi gniazda spłonki w łuskach. Dopiero po kilkukrotnym myciu w różnych temperaturach i różną chemią jako-tako to wyglądało. Choć z kilku i tak musiałem nagar wydłubać ręcznie. Potem korzystając z uprzejmości kolegi posiadającego mokry tumbler przetestowałem na 80ciu sztukach 308 WIN z wsadem z nierdzewki. Wystarczyła ciepła woda z kranu i dwie łyżki stołowe "Ludwika" i sprawa zamknięta. Gniazda czyste, łuski błyszczące. Kiedy już stanąłem przed wyborem urządzenia, które zagości w moim "warsztacie" wybór był jasny. Chciałem sobie zbudować własne urządzenie jednak tak się stało, że w ramach prezentu urodzinowego dostałem od mojej Lubej dofinansowanie do zakupu urządzenia.
Faktem jest, że tumbler mokry nie jest za cichy jednak 30 minut mielenia w bloku w rozsądnych godzinach nie powinna nadwyrężyć dobrosąsiedzkich stosunków;) No chyba, że małżonka/partnerka/partner są wrażliwi to może to mieć wpływ na stosunki przez pierwszych kilka dni ;)
Ja hałasuję moim tumblerem od czasu do czasu jednak mojej Pani to nie przeszkadza a ja osobiście wolę 30 minut jakiegoś tam grzechotania i kompleksowo rozwiązaną sprawę niż dłubać na raty. Szczerze polecam rozwiązania bębnowe na mokro. Taki chińczyk zrobi robotę. Mój RCBS ma w bańce miękkie tworzywo w dotyku coś jak poliuretan więc aż tak nie grzechocze. Ten chiński jest chyba z poliwęglanu więc będzie głośniejszy ale bez przesady. Stary odkurzacz jest jednak głośniejszy.

pozdrawiam
Komes
Obrazek
MarcinMB
Posty: 15
Rejestracja: niedziela, 12 lipca 2020, 19:13

Re: Myjak ultradźwiękowa – pytania nowicjusza

Post autor: MarcinMB »

Dzięki za info. Może wnętrze chińczyka też czymś wyłożę, aby było ciszej.
Awatar użytkownika
gdzie jest TEN login
Posty: 56
Rejestracja: czwartek, 11 sierpnia 2022, 14:28
Lokalizacja: 👀

Re: Myjak ultradźwiękowa – pytania nowicjusza

Post autor: gdzie jest TEN login »

Ja zbudowałem sobie pralkę z mufy: https://i.imgur.com/sXDCe4A.mp4
W środku w mufie jest wciśnięta taka kratka jak wrzuca się do zlewu, bez tego łuski nie przewracają się w środku.
Części ok. 100 zł:
Obrazek

Resztę (blaszki, drewno) miałem w garażu. Na filmiku silnik trochę się kiwa - poprawione poprzez wspawanie dodatkowego wzmocnienia. Jak na razie około 6h prania i wszystko gra.
Lukas1214
Posty: 111
Rejestracja: czwartek, 08 września 2016, 15:53

Re: Myjak ultradźwiękowa – pytania nowicjusza

Post autor: Lukas1214 »

MarcinMB pisze: niedziela, 13 listopada 2022, 23:56
Lukas1214 pisze: niedziela, 13 listopada 2022, 23:13 Mam takowy, ale 3 kg. Daje radę.
A ile łusek Ci tam wchodzi i ile medium dajesz? Będę robił 308 win, potrzebuję orientacyjnej wartości jaką można umyć w jednej sesji.
Wrzucam na oko tak, aby zapełniło się w 80%. Jak dawałem więcej to łuski nie chciały się mieszać tylko obracały się razem z bębnem, jakby były do niego przyklejone. Dorzucam do tego również kulki stalowe. Jak chciałem z nich zrezygnować to łuski nie były tak dobrze domyte. Nawet jak gniazda spłonek nie domyją się idealnie i trochę brudu pozostanie, to się tym nie specjalnie przejmuję bo i po co - spłonka i tak się osadzi i schowa w gnieździe. Ale jak chcę aby były czyste, to jak są mokre używam patyczka do czyszczenia ucha lub jak są już suche to do wkrętarki wkręcam końcówkę do pogłębiania gniazda spłonki :)

Ogólnie teraz bym kupił większy niż ten 3 kg - jest trochę za mały.
Awatar użytkownika
Alert1a
Posty: 193
Rejestracja: środa, 24 maja 2017, 23:32

Re: Myjak ultradźwiękowa – pytania nowicjusza

Post autor: Alert1a »

Jeśli już tak bardzo zależy kolegom na czystym gnieździe spłonki to mój sposób (robię tak jak mi się chce) :)
- łuski ustawiam na baczność na płaskiej tacy, zalewam octem, tak aby zalać kryzę,
10-15 minut i do mokrego tumblera. Po myciu gniazda jak w nowej łusce, perfekt.
cezarycezary
Posty: 103
Rejestracja: środa, 19 października 2016, 11:19

Re: Myjak ultradźwiękowa – pytania nowicjusza

Post autor: cezarycezary »

Ja jestem zadowolony z myjki ultradżwiekowej tylko że myjka powinna być z odpowiednim przetwornikiem minimum 60w te z mniejszym poprostu niedomywają, ja mam taka oznaczona CD4800 to nic innego jak bezfirmówka Hornady 43350, i myje w niej 100szt 9x19 lub 50szt 223 rem w cyklu 8 min przy 16min poprostu błysk jak ktoś chce wiekszą to CD4820 to bezfirmówka Lymana 2500, połowa sukcesu to odpowiedni płyn ja do wody dodaje troche octu, mydla w płynie i ajax flora fiesta z tym że z chemią nie wolno przesadzić bo łuski ciemnieją. Myjka ma tę zalete że wyjmujesz łuski przemywasz wodą i dajesz na suszarke nie bawisz sie z odzielaniem satelitek jak w tumblerze juz nie wspomne o tych co sie zakleszczaja w gnieździe spłonki z tym że prawda jest taka że po tumblerze łuski świecą sie jak psu jaja na wiosne po myjce takiego efektu niema
ODPOWIEDZ