Tumbler mokry budowa

Moderatorzy: wierzba, P_iter

Panqracy
Posty: 18
Rejestracja: niedziela, 29 sierpnia 2021, 13:27

Tumbler mokry budowa

Post autor: Panqracy »

No wiec tak.
Chce elaborowac 9mm 1000szt. Miesięcznie. Tumbler ma pomieścić 500+ łusek jednorazowo.
Po przeczytaniu kilku ciekawych wątków nt. Budowy tumblerow stwierdziłem:
-co.? Ja nie zbuduje, potrzymaj mi piwo :)

No właśnie…. Chyba nie zbuduje bez waszego wsparcia.
Nawiększy problem mam z doborem silnika. Jaki wybrać żeby się nie spalił ( i przy okazji chalupy) i jednoczenie aby nie był za duży.


Co do przeniesienia napędu, będzie albo bezpośrednio na na tumbler. Albo na rolke przez pasek klinowy. (Lub bezpośrednio) Zobaczę które rozwiązanie przysporzy mniej problemów.

A teraz do zeczy
Silnik
1. Zobacz ofertę: SILNIK WIERTARKI STOŁOWEJ https://allegro.pl/oferta/silnik-wierta ... 9722003292
2. https://allegro.pl/oferta/silnik-do-kos ... 7781831878
Inny?

Zakładam ze ktoś zaraz umrze ze śmiechu, trudno. Liczę ze pomożecie coś wybrać.

Regulator obrotów:
https://abc-rc.pl/product-pol-9156-Modu ... e-2kW.html

Zobacz ofertę: REGULATOR OBROTÓW SILNIKA MOCY NAPIĘCIA 4000W 230V https://allegro.pl/oferta/regulator-obr ... 8841293856

Bęben:
Jaka pojemność będzie wystarczająca na 500-800 łusek 9mm?
Znalazłem w piwnicy: 10L. Nie wiem czy 10 to nie za dużo

https://browin.pl/sklep/produkt/360310/ ... -uchwytami

Alternatywnie rura fi 200- czyli standard.


Niestety muszę wszystko kupić, nie mam piwnicy pełnej niespodzianek. Ale to wciąż tańsza opcja niż markowy tumbler
Będę wdzięczny za wasza pomoc
m2c
Posty: 70
Rejestracja: środa, 29 sierpnia 2018, 11:43
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: m2c »

Mi to się już nie chce nawet karabinowych polerować. Zwłaszcza jak muszę wybijać satelitki z gniazd ;)
Jesteś pewien że nie wystarczy odspłonkować, wrzucić do wiadra, zalać wodą z Ludwikiem i pomieszać chwilę chochlą? Czyszczę tak łuski rewolwerowe i 45 ACP.
Panqracy
Posty: 18
Rejestracja: niedziela, 29 sierpnia 2021, 13:27

Post autor: Panqracy »

Temat wybijania satelitę z gniazd jest mi jeszcze -z wiadomych względów- obcy.

Tak, zdecydowanie chce elaborowac na czystych łuskach
zoom2
Posty: 279
Rejestracja: wtorek, 19 września 2017, 10:09
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: zoom2 »

@Panqracy,
kup chińczyka od kolegi z forum. Mam 5 kilowego i mieści 500 łusek para w jednym przebiegu. Przy deklarowanym przez Ciebie zapotrzebowaniu miesięcznym to i 3 kilogramowym ogarniesz.
Nie wiem jakie masz możliwości i zdolności warsztatowo-materiałowo-manualne ale jestem skłonny stwiedzić, że wykonując własnoręcznie tumbler zniesiesz jajo. A jeśli jakimś cudem odniesiesz sukces to zarobisz 50 złotych polskich.
No chyba, że budowa tumblerów to twoje hobby no to wtedy nie licz godzin i lat, pieniędzy też, tylko buduj, buduj, buduj.......
Awatar użytkownika
Spyderco
Posty: 181
Rejestracja: czwartek, 14 lutego 2019, 22:14
Lokalizacja: znienacka

Post autor: Spyderco »

Zrobiłem sobie tymbler z mufy 200mm, kosztowała 48 zł z dwoma pokrywkami. 4 kółka na których opiera się mufa - 20zl. Silnik wycieraczki z Forda Transita - 40 zł na gotowo. Zasilacz z komputera miałem, ale używany kosztuje może 20zl. Kątownik mocujący silnik do podłoża to chyba 7zl. Przeniesienie napędu z silnika realizowane jest za pomoca płaskownika, mocowanego na osi silniczka, na dwóch końcach ma występy opierające się na "uszach" zatyczek mufy. Najdroższy był wkład, 2kg satelitek za 180zl z wysyłka. Czas montażu to jedno sobotnie popołudnie i tumbler przerobił już co najmniej 35 wkładów, wyczyściłem większość łusek które mam. Całość zamontowałem na małym stoliku który stoi "w zbrojowni", jest to osobne pomieszczenie w domu i po zamknięciu drzwi hałas nikomu nie przeszkadza. Gdybym miał drugi raz taką maszynkę, to jak najbardziej, moje koszty wyniosły może 100 zł i wiem że urządzenie mi długo posłuży.
Do "prania" wsypuję 2.5kg łusek, 2kg satelitek, litr wody, szczypta kwasku cytrynowego i kilka kropel detergentu, cykl pracy to 35-50 minut, a czasem "o kurcze, łuski". Na koniec dokładne płukanie i na słoneczko.
Jeśli ktoś potrafi trzymać w ręce wkrętarkę i nie jest technicznym analfabetą to wykona taki tumbler bez problemu. Satysfakcja gwarantowana 8-)
Awatar użytkownika
donkihot
Posty: 1340
Rejestracja: piątek, 26 maja 2017, 11:20
Lokalizacja: Dąbrówka- woj. Mazowieckie
Kontakt:

Post autor: donkihot »

Spyderco pisze: Jeśli ktoś potrafi trzymać w ręce wkrętarkę i nie jest technicznym analfabetą to wykona taki tumbler bez problemu. Satysfakcja gwarantowana 8-)
100% potwierdzam :wink:
Panqracy, co do wyboru podzespołów to silniki które wskazałeś mogą nie podołać (zwłaszcza ten od wiertarki) Silnik musi mieć oznaczenie S1 (czyli do pracy ciągłej) a minimum S2
Regulator obrotów może się przydać ale wcale nie musi, ja bym zrezygnował ponieważ używając takiego jaki podlinkowałeś będzie ci się silnik przegrzewał.
Beczka 10l to sporo za dużo (dużo medium będziesz musiał kupić a to największy koszt całego przedsięwzięcia) Max 5l. albo sprawdzona mufa kanalizacyjna.
Bardzo dobre silniki są w pralkach, możesz skoczyć na złomowisko lub do lokalnego punktu zbiórki elektrośmieci i za 2-3 piwka wymontujesz sobie (pamiętaj żeby zabrać kondensatory rozruchowe)
Drugim sprawdzonym rozwiązaniem jest silnik od wycieraczek i zasilacz komputerowy (te podzespoły też ogarniesz na złomowisku) lub zamiast zasilacza prostownik samochodowy który może masz.
Trzecie rozwiązanie (znaczy moje) masz np takie: https://www.youtube.com/watch?v=-oCrlA3Ldww pokazuję i omawiam od 14 minuty filmu.
I nie słuchaj kolegów którzy mówią ze samodzielna budowa jest nieopłacalna, pomijając koszt mediów polerujących, budowa tumblera może kosztować naprawdę śmieszne pieniądze (jak ogarniesz napęd i inne drobiazgi na złomowisku) a czas montażu to tak jak wspomniał kolega Spyderco może zająć jedno popołudnie
:wink:
Walczący z wiatrakami.
Zajrzyj na moją stronę WWW
Awatar użytkownika
Spyderco
Posty: 181
Rejestracja: czwartek, 14 lutego 2019, 22:14
Lokalizacja: znienacka

Post autor: Spyderco »

Aha, o jeszcze jednej rzezy zapomniałem - do zasilacza mam podłączony wentylator 12v który puściłem na 9v i który radośnie chłodzi silniczek, po godzinie pracy jest on trochę ciepły, ale nie gorący. Silniczek pracuje na I biegu i jest to prędkość zupełnie wystarczająca, sadzę że nawet przez 2 lub 3 godziny nie powinno być z tym problemu. W czasie kiedy płuczę i suszę wsad, cały mechanizm ma czas wystygnąć.
Na początku opowieści o łuskach "jak z fabryki" czytałem z niedowierzaniem, ale teraz sam takie wyciągam z tumblera i to wyłącznie po satelitkach. Planowałem jeszcze zakup pinów ale "pojanuszowałem" i pociąłem kilka metrów nierdzewnego drutu (1.20mm) na ok. centymetrowe odcinki - dostałem za darmo więc dlaczego nie? Jak naprodukuję łusek to będę testował.
m2c
Posty: 70
Rejestracja: środa, 29 sierpnia 2018, 11:43
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: m2c »

Potwierdzam, silnik od wycieraczek za 15zł z allegro chłodzony wiatraczkiem daje radę obracać mufą dwie godziny i jest lekko ciepły. To był prototyp i miał go zastąpić lepszy silnik i wałki precyzyjne jak tylko przestanie działać...
Nie pokazuj koleżankom jak ładnie możesz im wyczyścić łańcuszki i bransoletki.
Panqracy
Posty: 18
Rejestracja: niedziela, 29 sierpnia 2021, 13:27

Post autor: Panqracy »

donkihot pisze:
Spyderco pisze:
Panqracy, co do wyboru podzespołów to silniki które wskazałeś mogą nie podołać (zwłaszcza ten od wiertarki) Silnik musi mieć oznaczenie S1 (czyli do pracy ciągłej) a minimum S2
k:
Dzieki za uwagi. zeczywiscie. Beczka 10l bedzie chyba za duza...
Tylko hm... Sam uzywasz wiertarki (wkretarki) i działa. A silnik od wiertarki, piszesz, że będzie nieodpowiedni.

Znalazlem tansze rozwiazanie.- wkretarka sieciowa "chinczyk" za 49 zl. - czy Twoja "wkrętarka" sie nie grzeje?
Awatar użytkownika
donkihot
Posty: 1340
Rejestracja: piątek, 26 maja 2017, 11:20
Lokalizacja: Dąbrówka- woj. Mazowieckie
Kontakt:

Post autor: donkihot »

Mówiłem o silnikach bo dokładnie znam silnik który podlinkowałeś i wiem że po 15 minutach pracy można na nim placki smażyć. To jest tani chiński silnik klasy S3 lub S4 i nie nadaje się do dłuższej pracy. W doborze silników jest bardzo ważne ile czasu maszyna ma pracować.
U mnie wkrętarka się grzeje i pewnie prędzej czy później padnie ale "mam to w nosie" ponieważ miałem ją i tak wyrzucić a tak dałem jej "drugie życie" i na razie działa. Jak padnie to albo zastosuję silnik od pralki (bo taki mi się poniewiera w garażu) albo skoczę na złom i wykręcę sobie silnik od wycieraczek ;)
Czy wkrętarka sieciowa da radę? mocą i prędkością obrotową powinna, czy się nie przegrzeje tego nie wiem (nie znam ustrojstwa)
Przepraszam kolego, ale ja jestem typem człowieka który kupuje tylko to co musi a całą mniej istotną resztę ogarniam złomowiskiem. Daje mi to niebywałą satysfakcję że robię "coś z niczego" i ewentualnie małe straty jak coś nie wyjdzie. Jak masz opory przed chodzeniem po złomowisku to może lepiej kup coś gotowego i sprawdzonego, bo jak ja napiszę że "tak ta wkrętarka da radę" i Ty ją kupisz a potem zdechnie to możesz mieć do mnie uzasadnioną pretensję. (już raz to na tym forum przerabiałem)
Sam musisz zadecydować czy wybrane przez Ciebie podzespoły podołają i ewentualnie liczyć się z kosztami pomyłki.
Walczący z wiatrakami.
Zajrzyj na moją stronę WWW
Awatar użytkownika
Spyderco
Posty: 181
Rejestracja: czwartek, 14 lutego 2019, 22:14
Lokalizacja: znienacka

Post autor: Spyderco »

W elaboracji pewne rzeczy wyłącznie kupimy, inne możemy sami zrobić i do takich należy tumbler. Ja mam takie samo podejście jak przedmówca, cieszy mnie możliwość zrobienia czegoś z niczego i to nie dlatego, że mnie nie stać, tylko po cholerę przepłacać za proste rzeczy? Świetny przykład do garażowe prasy do elaboracji, kosztują nieduże pieniądze a funkcjonalnością i trwałością przebiją większość firm..
Z banalnych przykładów: świetny "czyścik" do gniazda spłonki otrzymamy ze zwykłego bita do wkrętarki, kwestia doszlifowania końcówki na szerokość kieszonki spłonki i dwustronnego sfazowania powierzchni czołowej - koszt zerowy, minuta zabawy dremelem.
tomkoziol
Posty: 787
Rejestracja: środa, 05 grudnia 2012, 15:59
Lokalizacja: Majdan Królewski, podkarpacie

Post autor: tomkoziol »

W tym dziale jest sporo tematów nt. budowy mokrych tumblerów, trzeba tylko poszukać czasami kilka lat do tyłu.
Sam budowałem swój w oparciu o rady kolegów na forum. Tak samo z "chemią" do czyszczenia - warto poszukać i poczytać co w praktyce się sprawdza.
Był też temat o sprzęcie "zrób to sam" gdzie jest sporo pomysłów na zrobienie prostych ale przydatnych narzędzi dla elaboranta.
Co do napędu to warto od razu zainwestować w łożyska samonastawne i wałki metalowe bo to najbardziej obciążone elementy.
Wbrew pozorom to nie jakieś kosmiczne sumy - ok 12-15 zł za łożysko na wałek 20 albo 25 mm.
Na wałek np. rura grubościenna - ja mam aluminiową fi 20mm ze ścianką 3 mm - łatwa w obróbce domowymi narzędziami.
A na wałku kawałek węża gumowego do instalacji hydraulicznych.
Silnik i koła pasowe najlepiej tak dobrać aby nie było konieczności stosowania regulatorów obrotów bo to i koszt i element podatny na uszkodzenia.
U mnie najlepiej się czyści jak bęben z mufy 160mm (+ 2kg stelitek 3x4 mm) ma ok. 28-30 obr/min.
Taki bęben to ok. 3,5 L pojemności całkowitej.
Jeśli chcesz stosować napęd na 12V to najlepiej silnik od wycieraczek samochodowych, jeśli na 230V to np. "Silnik wentylatora 34/110W 230V skraplacza" na all...
I tak zawsze największym wydatkiem będzie zakup kulek/satelitek/pinów jako wsad nierdzewny do czyszczenia.
Pozdrawiam, Tomek
Awatar użytkownika
azmoda
Posty: 652
Rejestracja: środa, 10 marca 2010, 00:27

Post autor: azmoda »

One bodajże nie mają uszczelki więc są nieszczelne. Oglądałem je wielokrotnie w marketach budowlanych typu Obi, Leroy Merlin i nigdy nie było uszczelki.
zoom2 pisze:kup chińczyka od kolegi z forum.
Taki zbudowany samemu wytrzyma wieki, do tego można tyrać go jak woła roboczego. Te chińczyki są do biżuterii a bębny są bardzo delikatne.
Spyderco pisze:pociąłem kilka metrów nierdzewnego drutu (1.20mm) na ok. centymetrowe odcinki - dostałem za darmo więc dlaczego nie? Jak naprodukuję łusek to będę testował.
Mój kolega to przerabiał. Najpierw takie piny przemiel z jakimś żwirem (może być akwariowy) żeby się stępiły. Świeżo po cięciu mają tak ostre krawędzie, że załatwią łuski na amen.
donkihot pisze:skoczę na złom i wykręcę sobie silnik od wycieraczek
Na całą Polskę tylko u mnie tego przestrzegają czy wszyscy mają znajomości w skupach? Od 2018/19 roku nie mogę nic kupić w żadnym skupie u mnie w mieście, bo po zmianie przepisów trzeba mieć do tego zarejestrowaną działalność i "koncesję na odbiór odpadów". Nie ma żadnej rozmowy, jak zaczynam temat to "nie prowadzimy sprzedaży, tylko skup". Mnóstwo świetnego ołowiu i łusek przepadły a ja musiałem się obejść smakiem z tego powodu.
Awatar użytkownika
Spyderco
Posty: 181
Rejestracja: czwartek, 14 lutego 2019, 22:14
Lokalizacja: znienacka

Post autor: Spyderco »

azmoda pisze:One bodajże nie mają uszczelki więc są nieszczelne. Oglądałem je wielokrotnie w marketach budowlanych typu Obi, Leroy Merlin i nigdy nie było uszczelki.
Potwierdzam, do tego niektóre beczki mają "papierowe" ścianki, mufa jest pancerna.
azmoda pisze:Taki zbudowany samemu wytrzyma wieki, do tego można tyrać go jak woła roboczego. Te chińczyki są do biżuterii a bębny są bardzo delikatne.
Kolega jubiler posiada ten mniejszy 3kg, ma już drugi bęben bo pierwszy popękał i ciekł.
azmoda pisze:Mój kolega to przerabiał. Najpierw takie piny przemiel z jakimś żwirem (może być akwariowy) żeby się stępiły. Świeżo po cięciu mają tak ostre krawędzie, że załatwią łuski na amen.
Skorzystam z rad kolegi :)
azmoda pisze:Na całą Polskę tylko u mnie tego przestrzegają czy wszyscy mają znajomości w skupach? Od 2018/19 roku nie mogę nic kupić w żadnym skupie u mnie w mieście, bo po zmianie przepisów trzeba mieć do tego zarejestrowaną działalność i "koncesję na odbiór odpadów". Nie ma żadnej rozmowy, jak zaczynam temat to "nie prowadzimy sprzedaży, tylko skup". Mnóstwo świetnego ołowiu i łusek przepadły a ja musiałem się obejść smakiem z tego powodu.
Ja kupowałem na alle, celowo kupiłem silnik z dostawczaka, ma większe pióra a więc teoretycznie powinien być dostosowany do większych obciążeń. Na złomie było od groma silniczków z VW, leżały na kupie i nie wiadomo było który wybrać, trzeba by szukać po kodach fabrycznych.
Panqracy
Posty: 18
Rejestracja: niedziela, 29 sierpnia 2021, 13:27

Post autor: Panqracy »

Panowie.

Dziękuje za chęć dzielenia się doświadczeniami.

Mufa fi200 zamówiona
Łożyska samonastawne będą.
Silnik: wentylatora skraplacza zamówiony

Pozostaje jeszcze regulator obrotów- wcześniej donkihot pisał ze regulator może grzać silnik. To jaki będzie ok?
być może trywialne pytania, ale jakoś silników do tej pory unikałem.

Na YT znalazłem ciekawy patent:
Wał silnika był połączony z prętem za pomocą kawałka gumowego węża ogrodowego (taki ubogi kardan) nie będzie przenosić wibracji na silnik, i problem nieosiowosci odpada. Pewnie się rozciaiagnie ukręci z czasem, ale akurat starego węża mam pod dostatkiem
tomkoziol
Posty: 787
Rejestracja: środa, 05 grudnia 2012, 15:59
Lokalizacja: Majdan Królewski, podkarpacie

Post autor: tomkoziol »

Jeśli chcesz wykorzystać ten silnik od skraplacza to napęd bezpośredni na wałek da zbyt duże obroty.
Tu potrzeba koła pasowego na wałku i paska żeby zredukować obroty.
Pozdrawiam, Tomek
Panqracy
Posty: 18
Rejestracja: niedziela, 29 sierpnia 2021, 13:27

Post autor: Panqracy »

tomkoziol pisze:Jeśli chcesz wykorzystać ten silnik od skraplacza to napęd bezpośredni na wałek da zbyt duże obroty.
Tu potrzeba koła pasowego na wałku i paska żeby zredukować obroty.
Albo regulatora obrotów. Co wydaje mi się (jako ignorantowi) szybszymi i optymalniejszym rozwiązaniem.
Wojtek
Posty: 368
Rejestracja: poniedziałek, 26 maja 2008, 22:06
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: Wojtek »

Taka przekładnia skutecznie redukuje obroty.
Załączniki
tumbler rama5.jpg
tumbler rama5.jpg (152.22 KiB) Przejrzano 4336 razy
DB
SP9IUM
Awatar użytkownika
azmoda
Posty: 652
Rejestracja: środa, 10 marca 2010, 00:27

Post autor: azmoda »

Panqracy pisze:Na YT znalazłem ciekawy patent:
Wał silnika był połączony z prętem za pomocą kawałka gumowego węża ogrodowego (taki ubogi kardan) nie będzie przenosić wibracji na silnik, i problem nieosiowosci odpada. Pewnie się rozciaiagnie ukręci z czasem, ale akurat starego węża mam pod dostatkiem
Daj linka :wink:
Panqracy
Posty: 18
Rejestracja: niedziela, 29 sierpnia 2021, 13:27

Post autor: Panqracy »

@wojtek co to za silnik i z czego zrobiłeś walki?

@Azmoda: jak wrócę wieczorem do domu to poszukam i udostepnie
Wojtek
Posty: 368
Rejestracja: poniedziałek, 26 maja 2008, 22:06
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: Wojtek »

To jest silnik od kserokopiarki, udało mi się swego czasu kilka załatwić, a wałki to są z wyżymaczki pralki "frania". Dorobione odpowiednie końcówki i zeszlifowane na dwie różne średnice.
Dlaczego dwie różne? Ano dlatego by ciężar bębna był przesunięty w stronę wałka napędowego - cieńszego, zapobiega to poślizgom wałek-bęben przy niezbyt ciężkim wsadzie.
Stosowałem też takie silniki ale one bardzo się grzeją więc wymagają chłodzenia. Pól godziny może chodzić bez chłodzenia.
Np taki: https://www.klinikaagd.pl/czesci-agd/27 ... n3EALw_wcB
DB
SP9IUM
piotrpawel1
Posty: 257
Rejestracja: czwartek, 19 czerwca 2008, 21:44
Lokalizacja: Poznan

Post autor: piotrpawel1 »

a moze cos takiego napęd to maszynka do mięsa jaga

Obrazek
piotrpawel1
Posty: 257
Rejestracja: czwartek, 19 czerwca 2008, 21:44
Lokalizacja: Poznan

Post autor: piotrpawel1 »

Obrazek
Wojtek
Posty: 368
Rejestracja: poniedziałek, 26 maja 2008, 22:06
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: Wojtek »

Tak wygląda cały


Obrazek

Obrazek
DB
SP9IUM
Panqracy
Posty: 18
Rejestracja: niedziela, 29 sierpnia 2021, 13:27

Post autor: Panqracy »

obiecany link do połączenia prawie-kardana zrobionego z węża ogrodowego

https://www.youtube.com/watch?v=uXZv-Av81ro&t=146s

5minuta 40sek.



Dzięki wszystkim za pelno inspiracji i porad
dinopd
Posty: 104
Rejestracja: piątek, 05 czerwca 2020, 08:15

Post autor: dinopd »

Ja zrobiłem z silnika od pralki Frania. Dostałęm z orginalnym wyłacznikiem i kondensatorem. Trochę się grzeje przy godzinie pracy ale spokojnie 2,5 kg łusek (co daje okolo 600 łusek 9mm)

Pranie wykonuje na nierozpłonkowanych łuskach, medium satelitki 2mm, kwasek cytrynowy i kostka Ferry (do zmywarki) i wychodzą jak nówki.

Pranie wykonuje okolo 1hr potem separator i płukanie.
Obrazek


Obrazek
Haryml
Posty: 27
Rejestracja: poniedziałek, 28 września 2020, 17:06
Lokalizacja: Lubelskie

Post autor: Haryml »

Na początek zrobiłem sobie taki i wygląda, że przez jakiś czas będzie dawał radę. Silnik z przedniej wycieraczki golfa (20zł), metalowe blachy (20zł), kółka (15zł), śruba i podkładka z nierdzewki do środa i reszta (10zł), rura + dekle + kątownik na mieszadła w środku (25zł). Zasilacz komputerowy miałem. W razie czego przesuwam silnik do góry i wejdzie większa mufa (ta 160). Działa na 5V i około 30 obr/min., wentylator z zasilacza dmucha na silnik i 30 minut bez zająknięcia kręci. Wsad kilogram satelitek 2x3 i chyba 100 szt. 9x19 powinno dać radę. Ujdzie?


Obrazek Obrazek Obrazek

Filmik
https://megawrzuta.pl/download/42524ee9 ... 233c7.html
Pzdr.
Michał
m2c
Posty: 70
Rejestracja: środa, 29 sierpnia 2018, 11:43
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: m2c »

Wygląda identycznie jak mój ;)
Awatar użytkownika
Spyderco
Posty: 181
Rejestracja: czwartek, 14 lutego 2019, 22:14
Lokalizacja: znienacka

Post autor: Spyderco »

Haryml pisze: Wsad kilogram satelitek 2x3 i chyba 100 szt. 9x19 powinno dać radę. Ujdzie?
Jak najbardziej ujdzie =D> , mój działa na tej samej zasadzie, mufa 200mm, wsad to 2kg satelitek 2x3, sypię około 500 łusek.
Janusz Wilczewski
Posty: 26
Rejestracja: sobota, 13 czerwca 2009, 12:27
Lokalizacja: Olsztyn

Tumbler mokry budowa

Post autor: Janusz Wilczewski »

Mój ma wałki z drukarki igłowej Oki (szerokiej) z oryginalnymi łożyskami na których obraca się mufa. Pracuje już ok. 15 lat. Zmieniłem tylko pasek napędowy bo 1 się rozciągnął i nie chciał obracać wałka.
Najprostsze rozwiązania są najżywotniejsze.
Pozdrawiam
J.W.
tharkan
Posty: 8
Rejestracja: wtorek, 01 listopada 2016, 18:48

Post autor: tharkan »

Poczytałem, podumałem...mufa 160, dwa dekle, silnik od wycieraczek ze złomu, cztery kółka z Castoramy, wentylator ze starego komputera, 1 kg satelitek 2x3mm, 1 kg kulek 2mm.
Gorąca woda, szczypta kwasu cytrynowego, kilka kropli nabłyszczacza do zmywarki, kilka kropli Ludwika i...po 10 minutach 200-300 łusek wygląda jak by wyszły z fabryki.
Załączniki
luski.jpg
luski.jpg (295.34 KiB) Przejrzano 3862 razy
ForesstSavage
Posty: 2
Rejestracja: poniedziałek, 19 grudnia 2022, 23:35

Re: Tumbler mokry budowa

Post autor: ForesstSavage »

Dzień dobry,
Poczytałem i zabrałem się do robienia swojego tublera.
Mufa, silnik od wycieraczek.

Mam z tym silniczek problem.
Jest to silnik tylni od jakiegoś francuza. Po podaniu napięcia 12v bezpośrednio na silnik ten kręci cyklicznie jak to wycieraczki zwykły działać.
Czy da się coś z tym zrobić?
Jak wybrać kolejny silnik tak by pasował do tego projektu?
Awatar użytkownika
gdzie jest TEN login
Posty: 56
Rejestracja: czwartek, 11 sierpnia 2022, 14:28
Lokalizacja: 👀

Re: Tumbler mokry budowa

Post autor: gdzie jest TEN login »

Musi być silnik od przednich wycieraczek po prostu, opcjonalnie rozbierz ten silnik, w środku powinien być stycznik który zwiera styki po pełnym obrocie - wystarczy się go pozbyć lub zewrzeć na stałe (w zależności od silnika)
ForesstSavage
Posty: 2
Rejestracja: poniedziałek, 19 grudnia 2022, 23:35

Re: Tumbler mokry budowa

Post autor: ForesstSavage »

Dziękuję za odpowiedź.
ODPOWIEDZ